Dexter: New Blood – witaj ponownie!

UWAGA: W poniższej recenzji mogą pojawić się spoilery. Jeżeli jednak nie chcesz ich zobaczyć, najlepiej odpuść sobie jej lekturę, do momentu, w którym zobaczysz serial.

W 2013 roku widzieliśmy Dextera Morgana po raz ostatni. Po wydarzeniach z Miami, w których to jego życie wywróciło się do góry nogami, nasz ulubiony główny bohater Dexter opuścił dotychczasowe miejsce zamieszkania, pozorując swoją śmierć. Następnie zmienił nazwisko i zaszył się w niewielkiej miejscowości w stanie Nowy York. Od dokładnie 10 lat wiedzie spokojne życie, skutecznie panując nad swoją żądzą zabijania. Niestety, z uzależnieniami trzeba uważać. Wystarczy jeden impuls, który może sprawić, że wszelkie starania odejdą w niepamięć…


8 sezonów Dextera, które zakończyły się jego ukartowaną śmiercią i pojawieniem się na odludziu, dało nam wszystkim nadzieję, że pojawi się kontynuacja. Musieliśmy na nią bardzo długo czekać.

To będzie jak koniec gry. Gdy Debra w końcu odkryła prawdę o swoim bracie, Dexter w końcu poczuł, że miejsce w którym się znajduje jest dla niego ostatnim, finałowym rozdziałem.

– powiedział w rozmowie z Ew.com. Michael C. Hall, aktor grający głównego bohatera.

To miało zwiastować koniec jednego z najlepszych seriali ostatnich kilkunastu lat. Dexter Morgan, który przez lata wyznaczał sprawiedliwość w swój krwawy sposób, miał odejść w zapomnienie. No i to by się zgadzało, bo Dexter oficjalnie nie żyje i poszedł na dno wraz ze swoją łodzią. Jednak jego śmierć zwiastowała narodzenie Jima Lindsay’a – spokojnego, łagodnego faceta, który osiedlił się w niewielkiej miejscowości Iron Lake. To właśnie tu podjął pracę w sklepie z bronią i rozpoczął życie wolne od ćwiartowania ludzi.

Szczęśliwy Dexter, a raczej Jim

Co przykuło moją uwagę już w pierwszym odcinku? Jim jest znany przez wszystkich mieszkańców miasteczka. Co więcej, widać, jak ogromną darzą go sympatią. Nasz skryty seryjny morderca żyje według schematu, który pozwala mu panować nad jego Mrocznym Pasażerem. Jego kobietą okazuje się tamtejsza szefowa policji Angela, w której rolę wcieliła się Julia Jones znana nam z produkcji The Mandalorian oraz filmowej serii Zmierzch.

Jak zapewne pamiętacie, charakterystycznym ruchem Dextera Morgana było obdarowywanie w pracy swoich kolegów zza biurka pysznymi, świeżymi pączkami. Tego akcentu również nie zabrakło, jednak tym razem słodkości otrzymuje jego nowy szef w swoim sklepie Fred’s Fish & Game. Na pierwszy rzut oka możemy stwierdzić, że Dex jest szczęśliwy, jednak będąc w domu, rozmawia w głowie ze swoją zmarłą siostrą Debrą (Jennifer Carpenter).

Polowanie i pierwsza rysa na szkle

Nasz Jim Lindsay codziennie rano wychodzi na łowy, by spotkać się z białym jeleniem. Kiedy udaje mu się do niego zbliżyć, ten zostaje zastrzelony przez Matta Caldwella (Steve M. Robertson), któremu sprzedał broń w swoim miejscu pracy. Wcześniej poznał prawdę dotyczącą zabójstwa 5-ciu osób przez naszego młodego szaleńca. Okazuje się, że to właśnie był ten impuls, który sprawił, że Jim szybko przypomniał sobie, kim tak naprawdę jest.

Na domiar złego w miasteczku pojawia się Harrison, syn Dextera, który przebył długą drogę, by go odnaleźć. Początkowo odtrącony przez ojca, ostatecznie zamieszkuje z nim i tytułowy sezon Dexter: New Blood nabiera znaczenia. Chłopak zapisuje się do szkoły, chodzi na zawody zapaśnicze i sam zaczyna przejawiać obecność swojego Mrocznego Pasażera. Na samym początku absolutnie się nie dogadują, w pewnym momencie łapią ze sobą wspólną więź, koniec jednak pozostawia wiele do życzenia…

Główny bohater

Cały splot zdarzeń sprawia, że głównym bohaterem poniekąd staje się Harrison. Dexter staje się nieostrożny w swoich działaniach, co ma nam sugerować, że wstrzemięźliwość przez tyle lat wybiła go z rytmu. Doskonale jednak wiemy, że kodeks Harry’ego utrzymywał go przy życiu, zanim pozbył się noży. Ten sam kodeks w późniejszym czasie zostanie przekazany Harrisonowi, który po krwawej akcji w szkole i przyznaniu się, że odczuwa chęć krzywdzenia innych, będzie w końcu zrozumiany przez ojca.

Niewiele później, przedstawiono nam ojca pierwszej ofiary Dextera (lub Jima, jak wolicie) od dziesięciu lat. Jest to Pan Kurt Caldwell (Clancy Brown). Wpływowy człowiek, który swoim majątkiem może zrobić naprawdę wiele. Sama jego postać jest bardzo ciekawa i nawet Harrison poczuje z nim mocną więź, sądząc, że chciałby mieć takiego ojca. Młody nie wiedział jednak, z kim tak naprawdę ma do czynienia.

Skupmy się jednak na końcówce

Przez cały sezon podziwiamy fabułę, w której sprawy Dextera i Harrisona są mocno poruszane. Z drugiej strony zaostrza się konflikt pomiędzy Dexterem, a Kurtem. Na domiar złego Angela połączyła kilka wątków (w tym ślady na szyi po igle) i sekret Jima Lindsay’a skrywany przez lata zaczyna wychodzić na jaw. Chłopaki odkrywają mroczą stronę Kurta. Ten ciągnięty chęcią zemsty chce wyciągnąć ich z domu, podpalając go. Niestety w tym samym czasie Morganowie krążą wokół jego kilkudziesięciu kobiecych ofiar.

Dexter wymierzył sprawiedliwość Kurtowi, pokazując swojemu synowi, jak wygląda cały proces. Ostatecznie ostatni odcinek kończy się zamknięciem go w areszcie pod zarzutem zabójstwa Matta Caldwella (nie zgadniecie, po czym Angela to wyłapała). Dexterowi udaje się uciec z aresztu, a spotykając się w miejscu, w którym został zestrzelony biały jeleń, ponownie ginie z rąk… Sami się przekonajcie.

Tak, bez jakichkolwiek spojlerów ciężko byłoby napisać cokolwiek. Serial ponownie kończy się w sposób sugerujący nam, że będzie druga część. Dexter: New Blood miał za zadanie przedstawić nam sylwetkę Harrisona, który ma zadatki na ambitnego, mrocznego bohatera. Być może Dexter będzie się pojawiał w jego głowie niczym Debra w głowie ojca? Jedno jest pewne, tęskniłam za krojeniem ludzi. To nadal jest stary, dobry Dexter, z lepszymi i gorszymi momentami. Drugi sezon został nieśmiało zapowiedziany, więc pozostaje nam czekać, jak rozwiążą kolejną śmierć Dextera Morgana.

Dexter: New Blood jest dostępny na platformie Canal +.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.