Samsung Bespoke Jet | recenzja

Aktualnie każdy z nas rozgląda się za odkurzaczami, które całą robotę wykonają za nas. Jest to wygodne i praktyczne, jednak w ten sposób nie posprzątamy mieszkania dokładnie. Z odsieczą pojawia się odkurzacz bezprzewodowy Samsung Bespoke Jet, który wyróżnia się ogromną ilością możliwości. Miałam okazję go przetestować, więc wnioskami z wielką chęcią się z Wami podzielę.


Co znajdziemy w pudełku z odkurzaczem?

Urządzenie otrzymujemy w ciężkim, dużym kartonie, więc od razu możemy wywnioskować, że dodatkowych elementów do odkurzacza jest całkiem sporo. Samsung Bespoke Jet dotarł do mnie w kolorze granatowym, jednak nieco dziwnie zabrzmi, kiedy napiszę, że pasował mi do włosów. W pudełku testowanego modelu znajdziemy zintegrowaną stację czyszcząca All-in-one, która jest głównym elementem naszego zestawu. Ponadto otrzymałam:

W pudełku znalazłam również zestaw mokrych szmatek jednorazowych i dwie grube szmatki z mikrofibry do polerowania podłóg.

Specyfikacja techniczna odkurzacza Samsung Bespoke Jet

Pierwsze wrażenie po rozpakowaniu

Nie sądziłam, że stacja będzie tak ciężka, więc jakie było moje zdziwienie, kiedy musiałam ją wnieść po schodach na piętro. Na całe szczęście nie doszło do żadnej tragedii. Chcąc nie chcąc, sam odkurzacz również nie należy do lekkich i mocno poręcznych, jeżeli będziemy korzystać z rozciągniętej rury teleskopowej. Można na to przymknąć oko, ponieważ funkcjonalność Samsunga Bespoke Jet jest ogromna.

Stacja All-in-one to nie tylko stojak dla naszego odkurzacza. Podłączona do prądu ładuje baterię zamontowaną w urządzeniu. Ponadto wystarczy jeden przycisk, by opróżnić zbiornik na kurz. Zanieczyszczenia wylądują w ukrytym w stacji worku, który po zapełnieniu należy wymienić na nowy. Jest to bardzo wygodne i całkiem higieniczne rozwiązanie. Jedyny, lekko irytujący minus tego „bajeru” jest taki, że pokrywa, która od dołu zamyka pojemnik na kurz, po opróżnieniu go nie zamyka się automatycznie. Dlatego wyobraźcie sobie, ile razy ciapa Tsumi dwa razy odkurzała to samo, bo kurz się wysypywał dołem. Musimy pamiętać, by ręcznie ją dociskać.

Jak z samym ładowaniem?

No właśnie. Lekko się zdziwiłam, że ładowanie odkurzacza może tyle trwać. Naładowanie baterii do 100% skutkuje podświetleniem baterii na zielono. Poziom 99% do 30% skutkuje kolorem żółtym. Pomarańczowe podświetlenie zobaczymy, kiedy bateria jest na poziomie pomiędzy 29% a 9%. Poniżej zobaczymy alarmujący kolor zielony.

Przy 10% baterii ułożyłam odpowiednio odkurzacz na stacji All-in-one. Po 1.5h bateria była na poziomie 79%, a pełne naładowanie uzyskałam po kolejnych 55 minutach. Czy to długo? Dla mnie nieco tak, jednak każdy ma swoje preferencje. Z pewnością nie jest to przeszkoda, ponieważ odkładając odkurzacz w stacji, ten sam, automatycznie, zaczyna się ładować. Nie było tak w moim przypadku, ponieważ po kilku dniach odpalała się mi oszczędność i stacja była podłączona do prądu na kilkadziesiąt minut dziennie.

Do dyspozycji producent urządzenia oddaje nam 4 różne tryby odkurzania: Min, Mid, Max, a także Jet. Im mocniejszy tryb, tym krótsza praca odkurzacza na jednym ładowaniu. Korzystając z urządzenia na co dzień, tryb Mid jest jak najbardziej wystarczalny. Od czasu do czasu, jeżeli posiadacie np. kota i musicie pozbyć się żwirku, włączenie na chwilę trybu Max może być konieczne. Najważniejsze, że sobie z tym radzi. Mopowanie pobiera najmniej energii i możemy mopować podłogę nawet ponad 40 minut.

Komfortowe sprzątanie

Podstawową końcówką w Samsungu Bespoke Jet jest oczywiście elektroszczotka Jet Dual, z której korzystałam najczęściej. Świetnie sprawdza się podczas odkurzania dywanów i równie dobrze radzi sobie z panelami. Szkoda, że sama szczotka nie ma z przodu podświetlenia, jak to miało miejsce np. w przypadku testowanego odkurzacza VC40. Szkoda też, że nie otrzymujemy grzebienia ani czyścika, dzięki któremu wyczeszemy z niej np. zaplątane włosy. No a te wypadały mi chwilowo garściami. Absolutnym faworytem okazała się natomiast szczotka Pet Tool, która jest wręcz błogosławieństwem dla właścicieli zwierząt – szczególnie w okresie linienia. Z foteli, kanapy oraz krzeseł zbiera sierść fantastycznie i za nią będę realnie tęsknić.

Ze szczelinówki i szczotki do kurzu korzystałam zazwyczaj w samochodzie i okazało się, że taka konfiguracja odkurzacza niekoniecznie jest poręczna. Istnieje również prawdopodobieństwo, że po prostu mam mało siły w rękach. Wielka szkoda, że szczotka do kurzy od środka jest tak naprawdę rurą otoczoną szczotką i przy odrobinie nieuwagi można sobie coś zarysować. Obsługa samego urządzenia jest prosta i intuicyjna, a zmiana trybu jedną ręką nie stanowi problemu. Jeżeli przez przypadek coś zablokuje szczotkę – odkurzacz zatrzyma jej pracę, a na wyświetlaczu zobaczymy stosowny komunikat.

Mopowanie z Samsungiem Bespoke Jet

Odkurzacz, który myje podłogę – świat zwariował. Moim zdaniem najlepiej w tej roli radzą sobie dołączone do zestawu grube nakładki wielorazowego użytku. Sprawdzają się na każdej powierzchni, a tego się obawiałam. Mokre ściereczki są jednorazowe i nie uzyskamy nimi tak zadowalającego efektu, jak materiałowymi nakładkami, które możemy, po prostu, przeprać.

W przegubie końcówki do mopowania i polerowania umieszczono mały, przezroczysty zbiornik na wodę. Przyciskiem + na panelu zwilżamy podłogę przed nami. Wyświetlacz pokaże nam odpowiedni komunikat z kroplą wody. Bałam się, że na panelach zostaną smugi, jednak nic takiego się nie wydarzyło, NAWET w przypadku dużych plam po soku. Ogromny plus za taką dokładność i precyzję podczas pracy trybu!

Czy ten odkurzacz jest głośny?

Nie będę kłamać – jest. No chyba, że będziecie ciągle korzystać z najsłabszego trybu. Koty ogólnie boją się odkurzaczy (nie wszystkie), jednak na 3, które mam u siebie, wszystkie uciekały, gdzie pieprz rośnie. Osobiście nie przeszkadzało mi to wcale, jednak jeśli macie domowników, którzy śpią, kiedy Wy chcecie posprzątać – może pojawić się niewielki problem i grymas niezadowolenia (i niewyspania).

Czyszczenie i konserwacja urządzenia

O tym, że worki w stacji wymieniamy na zupełnie nowe, już wspominałam. Filtry zastosowane w Samsungu Bespoke Jet możemy umyć. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku zbiornika na kurz, który można wyczyścić pod bieżącą wodą. Rolki w elektroszczotce można wypiąć i wyczyścić. Nieużywane przez nas końcówki mają swoje miejsce na stojaku, więc wszystko jest doskonale zorganizowane. Szkoda, że szczotki do sierści nie możemy rozłożyć w celu pełnego wyczyszczenia.

Wygląd na sam koniec

Odkurzacz Samsung Bespoke Jet niewątpliwie wykonano z bardzo wysokiej jakości materiałów. Konstrukcja zarówno odkurzacza, jak i stacji All-in-one jest solidna i starannie wykonana. Trzeba przyznać, że ten elegancki design wpisuje się nieco w futurystyczne standardy, które doskonale współgrają z nowoczesnym stylem pomieszczeń. Należy jednak pamiętać, że całość nie należy do najmniejszych, więc przyda się odrobina wygospodarowanego w kącie miejsca na ten zestaw. Sama chowałam stojak z akcesoriami w szafie, bo nie miałam na nie miejsca. W przypadku remontu lub urządzania nowego mieszkania, jeżeli macie z tyłu głowy, że chcecie to urządzenie, stwórzcie mu idealne miejsce.

Podsumowanie – Samsung Bespoke Jet

Odkurzacz Samsung Bespoke Jet zaskakuje swoją funkcjonalnością oraz futurystycznym designem. Dołączony zestaw akcesoriów i wymiennych końcówek zwiększa jego zakres możliwości, nawet poza domem. Powiedzmy sobie szczerze, że Samsung projektuje aktualnie najciekawsze i zarazem najlepsze odkurzacze pionowe. Idzie za tym również cena, która sięga nawet powyżej 4.000 PLN za najlepszą wersję Bespoke Jet. Urządzenie pozwala na komfortowe sprzątanie, a mopowaniem jestem zachwycona do dziś. Szczotka do sierści to absolutny must have dla każdego kociarza na świecie. Na dodatek odkurzacz jest łatwy w obsłudze, więc kilka minusów, o których przeczytaliście powyżej, nie zmienia faktu, że Samsung Bespoke Jet spisuje się naprawdę rewelacyjnie.

Dziękujemy firmie Samsung Polska oraz dfusion.pl za możliwość testów urządzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.