OPPO Enco Air | recenzja

Nie wyobrażam sobie spaceru lub przejścia drogi z parkingu do pracy bez słuchawek. Często, zdarza się też tak, że piszę coś na stronę lub gram na konsoli, a w międzyczasie prowadzę rozmowę – mając słuchawki w uszach. Tym razem miałam okazję wypróbować bezprzewodowe douszne słuchawki TWS OPPO Enco Air.


Słuchawki dotarły do mnie w skromnym, niewielkim, białym pudełku, w którym kryje się to, co interesuje nas najbardziej. Moim oczom ukazało się skromne, białe etui z funkcją ładowania, kabel USB – USB-C, instrukcja obsługi i słuchawki, które niewinnie spoglądały na mnie z etui. Wyciągnęłam je, a kabel zostawiłam nienaruszony – jest na tyle krótki, że korzystnie z ładowarki do telefonu jest o wiele wygodniejsze. Instrukcja przypomniała mi o pobraniu dedykowanej aplikacji, dzięki której mogłam połączyć słuchawki ze smartfonem i spersonalizować ustawienia.

Specyfikacja techniczna OPPO Enco Air

Możliwości tych niewielkich słuchawek prezentują się następująco:

Pierwsze wrażenia

Uwielbiam białe gadżety i ogólnie każdy sprzęt w tym kolorze. Chyba właśnie dlatego tak szybko polubiłam się z tymi słuchawkami. Kształt etui OPPO Enco Air jest idealny. Górna część jest półprzeźroczysta i to przez nią słuchawki cierpliwie na nas zerkają. Delikatne logo producenta nie rzuca się w oczy, a maleńka dioda sygnalizująca poziom naładowania znajduje się w centralnym miejscu etui. Oczywiście na samym dole znajdziemy wejście na kabel USB, dzięki któremu podładujemy etui i sprawimy, że będziemy dłużej cieszyć się z żywotności słuchawek.

A teraz same słuchawki. Nie wyróżniają się one niczym specjalnym i wiele modeli na rynku ma właśnie taki kształt. Wygodnie się z nich korzysta i jedyny moment, kiedy wypadły mi z uszu to ten, kiedy rozmawiałam przez telefon i zrzucałam bluzę przez głowę. Każda ze słuchawek została wyposażona w dotykowy panel sterujący, dzięki któremu możemy swobodnie sterować muzyką czy też zakończyć połączenie. Sami możemy spersonalizować działanie, wykorzystując do tego aplikację HeyMelody.

Działanie słuchawek OPPO Enco Air

Ciężko będzie mi się z nimi rozstać, jednak niestety – nie ma innego wyjścia. Słuchawki OPPO Enco Air oferują swoim użytkownikom fenomenalną jakość dźwięku. Dźwięk jest wyjątkowo wyraźny i ma swoją głębię. Nie mówiąc już o basach, które zostały nieco wzmocnione. Efekt? Słuchanie mocnej muzyki rockowej czy też bujanie się do Eminema kończy się tym, że wszystko brzmi tak, jak należy.

Przychodząc do pracy przed wszystkimi (tak, tacy ludzie jeszcze istnieją, m.in. ja) postanowiłam sprawdzić, jak daleko mogę odejść od telefonu i nadal słuchać muzyki. Okazało się, że zostawiając telefon w biurze, mogłam zrobić kawę w kuchni i skoczyć do łazienki – nie tracąc połączenia. Odwagi do tego, by sprawdzić, czy wypadną mi z uszu, kiedy pobiegnę po schodach – nie miałam. Więc nie sprawdziłam i nie radzę. Szkoda dobrego sprzętu.

Jeżeli chcecie rozmawiać przez słuchawki – bardzo proszę. Od kilku osób dowiedziałam się, że słychać mnie bardzo wyraźnie i nie ma w tle szumu oraz nie słychać innych dźwięków. Zupełnie tak, jakby słuchawki skupiały się na tym, żeby słychać było tylko mój głos. Kiedy rozmawiałam z kimś, nie byłam w stanie zrozumieć, co próbuje mi przekazać rozmowa obok, więc kończyło się wyciągnięciem jednej z nich – jednak w mojej opinii tak właśnie być powinno. Jedyny psikus był taki, że czasem miałam wrażenie, iż słyszę moich rozmówców z lekkim pogłosem, który zniekształcał słowa.

Aplikacja HeyMelody

By móc dowolnie spersonalizować każdą ze słuchawek, wystarczy pobrać aplikację HeyMelody. Umożliwia ona nie tylko samą personalizację, ale również będziemy dzięki niej mogli zobaczyć poziom naładowania słuchawek oraz etui i przeprowadzimy każdą niezbędną aktualizację. Aplikacja sama w sobie nie jest skomplikowana i nie miałam z nią żadnych problemów. Głównie służyła mi do sprawdzania poziomu naładowania, a po pierwszej personalizacji – tak już zostało. O tym, jak wszystko się prezentuje, możecie zobaczyć na poniższych screenach.

Czas działania

Producent twierdzi, że na jednym ładowaniu możemy korzystać ze słuchawek przez 4 godziny, a wykorzystując etui, nawet 24 godziny. Zatem postanowiłam to sprawdzić. Naładowałam etui i zaczęła się zabawa. Rozmawiałam przez telefon prawie 2 godziny, korzystając ze słuchawek (co zobaczycie na zrzucie ekranu). Następnie wróciły do etui. W pracy na jednym ładowaniu przetrwały 4 godziny podczas słuchania muzyki i wróciły do etui. W międzyczasie wpadło jeszcze kilka rozmów, słuchanie muzyki w drodze z parkingu do pracy. I ponownie, po tygodniu wpadły 4 godziny słuchania muzyki non stop, słuchawki wróciły do pudełka i znów służyły przez 4 godziny słuchania muzyki (oczywiście maksymalnie głośno). Próbowałam zliczyć, czy wszystko się mi zgadza, jednak wiem, że ilość tych godzin krąży pomiędzy 20-22 (ciężko zliczyć te 10/15 minut drogi z parkingu, gdyż czasami jeszcze wpadło wejście do sklepu). A co do połączenia z laptopem – od strzału, zero problemu!

Co ciekawe, prawa słuchawka zawsze rozładowuje się szybciej. Na dodatek już po niecałych 30 minutach w etui, słuchawki są naładowane w pełni. Kiedy rozładowało się etui, włożyłam do niego również rozładowane w pełni słuchawki. 5 minut po podłączeniu do ładowarki etui było naładowane na poziomie 70%, a słuchawki do 50%. Po kolejnych 30 minutach zarówno słuchawki, jak i etui były już naładowane w pełni. Jak dla mnie czas zadowalający.

Podsumowanie

Bardzo polubiłam słuchawki OPPO Enco Air. Czas działania połączony z jakością dźwięku bardzo mi odpowiada. Słuchawki nie wypadały mi z uszu nawet wtedy, kiedy ubrałam sobie czapkę na głowę i to niezbyt powoli. Ciężko będzie mi wrócić do moich słuchawek podczas drogi do pracy. Czas zastanowić się nad swoim egzemplarzem. Z drugiej strony, ja tu o zastanawianiu się, a decyzja podświadomie została już dawno podjęta.

Dziękujemy firmie OPPO Polska oraz 24/7 communication za możliwość testów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.