Motorola moto g82 5G | recenzja

Kolejne dziecko Motoroli wylądowało w cat5 na testach. Mowa o modelu moto g82 5G, który jest jednym z najnowszych smartfonów klasy średniej w asortymencie marki dostępnym na polskim rynku. Okazuje się, że może być solidną konkurencją dla modeli Xiaomi, które cieszą się dużą popularnością. Jak telefon sprawuje się podczas codziennego użytkowania?


Pudełko Motoroli i jego minimalistyczny design jest nam już wszystkim doskonale znane. Wystarczy zdjąć wieczko pudełka i od razu naszym oczom ukazuje się sam telefon. Zatem w tym skromnym kartoniku otrzymujemy:

Specyfikacja techniczna moto g82 5G

Telefon, podobnie jak w przypadku pozostałych modeli Motoroli, wizualnie prezentuje się bardzo dobrze. Pora więc zobaczyć, co siedzi pod osłoną obudowy i bardzo ciekawie przeprojektowanej wyspy z aparatami.

Wyjmujemy telefon

O tym, że smartfony Motoroli doskonale reagują na dotyk, już wiemy. Mając na uwadze, że jest to model ze średniej półki, możliwe, że nieco się rozczarujemy. Czy tak właśnie będzie? Do dyspozycji dostaliśmy ekran AMOLED 6,6” i rozdzielczością FullHD+ na poziomie 2400 x 1080 pikseli. Zatem obraz, który widzimy na nim, jest wyraźny i prościej mówiąc, daje radę. Telefon bardzo dobrze leży w dłoni i umożliwia komfortowe korzystanie z jego funkcji.

Panel z przodu przypomina większość doskonale nam już znanych wyświetlaczy z otworem na kamerę. Dopiero z tyłu możemy zauważyć, z jakim telefonem mamy do czynienia. Plecki są błyszczące i wyróżniają się pewnym wzorem, który w połączeniu ze światłem daje nam całkiem ciekawy efekt. Niestety plecki są śliskie i łatwo zbierają wszelakie zabrudzenia. Mimo tego zastosowane tworzywo sztuczne (PMMA) prezentuje się godnie i nie możemy mu zarzucić zbędnej wręcz prostoty. Designersko Motorola daje radę, jak ma to miejsce w innych modelach.

Napisów z certyfikacjami nie znajdziemy już na dolnej krawędzi, co sprawiało, że poprzednie testowane modele wyglądały wręcz nieskazitelnie. Etui dołączone do zestawu z telefonem jest idealnie do niego dopasowane i w pełni chroni cały ekran oraz jego aparaty. Wysepka nieco odstaje, jednak nie grozi jej żadne niebezpieczeństwo w postaci zarysowań, a to się ceni.

Czytnik linii papilarnych umiejscowiono ponownie na przycisku z boku, a przycisk Asystenta Google całkowicie znikł. Niestety z tymi czytnikami się nie polubię, często mam problem z odblokowaniem telefonu (lub mam jakieś spaczone palce). Przyciski regulacji głośności oraz sam włącznik zostały umieszczone na prawym boku. Ich wysokość jest optymalna i komfortowa w użytkowaniu. Na lewej ramce znajdziemy hybrydowe gniazdo SIM. Złącze słuchawkowe 3.5 mm, port USB, mikrofon i głośnik umiejscowiono na dolnej krawędzi. Na górnej ramce zamontowano mikrofon wtórny i drugi głośnik.

Pora go włączyć

Zgadza się – po raz kolejny postanowiłam nie kopiować wszystkich danych ze swojego telefonu, co oczywiście jest możliwe. Telefon fabrycznie otrzymujemy z absolutnie czystym systemem operacyjnym Android 12. Dzięki temu nie znajdziecie w telefonie masy zainstalowanych aplikacji, z których nigdy w życiu nie skorzystacie. Interfejs urządzenia jest nieco zbliżony do tego na smartfonach Google Pixel. Wszystko jest po prostu odpowiednio uporządkowane i przejrzyste. Motorola dorzuca swoje dodatki, które możemy znaleźć pod postacią asystenta gier czy też popularnych gestów, które doskonale już znamy.

Ekran oferuje częstotliwość odświeżania na poziomie 120 Hz, które możemy oczywiście ustawić automatycznie, by zyskać nieco na czasie działania baterii. W ustawieniach wyświetlacza możemy sami wybrać, czy chcemy, by wyświetlane kolory były naturalne, czy nasycone. Sami decydujemy o ich odcieniu, temperaturze i kontraście. Przechodzenie pomiędzy aplikacjami w moto g82 5G było płynne, jednak wielokrotnie zdarzało się, że telefon się zaciął. Mało tego, potrafił sam zamknąć aplikację lub wyświetlić dawno niewidziany przeze mnie komunikat, że dana aplikacja nie odpowiada. Sprawiło to, że co do samej płynności działania zraziłam się bardzo szybko.

Motorola dołącza do swoich modeli wiele funkcjonalnych gestów, dzięki którym możemy bardziej komfortowo korzystać z telefonu. By ekran blokady się wyświetlił, musimy poruszyć telefonem. Zobaczymy godzinę, datę, stan baterii oraz ikonki powiadomień. Ponadto skorzystamy z takich opcji jak dzielenie ekranu do korzystania z dwóch aplikacji jednocześnie, czy też potrząśniemy telefonem, by lampa błyskowa się aktywowała. To drugie czasami nie chciało zadziałać. Czyżby wina samego egzemplarza?

Motorola moto g82 5G umożliwia korzystanie z 5G. Oprócz pojawienia się samej ikonki obok stanu sieci nie zauważyłam większych zmian. Nie doszło do rozłączenia się z Internetem lub zakłóceń podczas rozmowy. Wychodzi na to, że model jest nieco bardziej stabilny niżeli edge 30 pro. Myślę, że wystarczy to po prostu nieco bardziej dopracować.

Bateria w moto g82 5G

Jeżeli nasz telefon wytrzyma cały jeden dzień, to już jest dobrze. O ile wytrzyma 1.5 dnia, to jest już wręcz znakomicie. To ile wytrzyma z Wami moto g82 5G? Już Wam o tym powiem. Smartfon został wyposażony w baterię o pojemności 5000 mAh. Powoli przyzwyczajamy się do 5 z tyłu, które okazuje się standardem najnowszych modelach. W połączeniu z szybkim ładowaniem przewodowym TurboPower 30 o mocy 30W uzyskujemy nawet zadowalające czasy ładowania. O 20:36 przy stanie 20% telefon został podłączony do ładowarki. O 20:47 bateria miała już 42%. O godzinie 21:12mjej stan wynosił 72%. 80% pojawiło się o godzinie 21:19, a pełne 100% o 21:45.

Telefon na jednym ładowaniu i z moim trybem użytkowania spokojnie dawał radę przez cały dzień, a nawet nieco pozostawało na następny. Dużo się grało, pojawiało się wiele powiadomień, muzyka, która zawsze mi towarzyszy i nigdy niewyłączony Internet. Aż przypomniały mi się czasy, kiedy przez ponad rok w swoim Mate 20 X wyłączałam Internet, kiedy z niego nie korzystałam, bo było mi żal baterii (to było 3 lata temu!). Przy odrobinie szczęścia możemy z tym telefonem dobić do dwóch dni bez konieczności ładowania, co jest wynikiem naprawdę bardzo dobrym.

moto g82 5G i jakość zdjęć

Motorola do dyspozycji oddała nam aparaty o następujących parametrach:

Z przodu zastosowano kamerkę 16 Mpx, która w zupełności wystarczy do prowadzenia wideo rozmów, nagrywania filmików czy też do robienia zdjęć (w tym na media społecznościowe). O tym, jak prezentują się zdjęcia, dowiecie się, scrollując nieco w dół. Dobre światło zawsze sprzyja atrakcyjnym fotografiom, a później robi się już nieco trudniej. Podczas próby wykonywania zdjęć w trybie makro naszym oczom ukaże się ziarnisty podgląd, który naprawdę może pozostawić niesmak. Ilość rejestrowanych szczegółów jest zadowalająca, a jakość trybu nocnego pozostawia jednak wiele do życzenia. O opornym trybie makro już nie wspomnę.

Aparat główny

Smartfon robi całkiem niezłe zdjęcia. W połączeniu z dobrym, naturalnym oświetleniem można powiedzieć, że są wystarczające. Nie brakuje godnego odwzorowania szczegółów, nasyconych kolorów (jednak często zależy to od ustawień ekranu) czy też po prostu dobrej jakości, bez szumów. Im bliżej zmroku, tym zdjęcia mogą wyglądać na niedopracowane. Praca automatycznego trybu HDR nie jest natarczywa i często jedynie poprawia ciekawe scenerie.

Prezentacja trybu nocnego

Szeroki kąt

Tryb makro

Zagramy sobie w grę?

Na rynku jest tyle świetnych gier mobilnych, że nie korzystanie z nich byłoby ogromnym grzechem. Gametime to funkcja w Motorolach, również w modelu moto g82 5G, która dedykowana jest wszystkim mobilnym graczom. Obecność Gametime zauważymy pod postacią niewielkiego kółeczka w niebieskim odcieniu, umiejscowionego z boku ekranu. Jego lokalizację możemy dowolnie zmieniać. Tryb ten umożliwia nam wykonywanie kilku praktycznych akcji podczas rozgrywki. Możemy całkowicie odciąć się od świata, aktywując tryb „Nie przeszkadzać”. Zrobimy zrzut ekranu i z łatwością nagramy rozgrywkę w momencie, na którym najbardziej nam zależy. Co więcej, możemy stremować naszą rozgrywkę na Twitchu, sprawdzimy powiadomienia oraz wyślemy wiadomość. Opcja wręcz doskonała.

Podzespoły, które kryją się w moto g82 5G, sprawują się całkiem dobrze, jeżeli chodzi o samą rozgrywkę. Testowany przeze mnie model bezproblemowo przyjął na swoje barki najnowsze Diablo Immortal, jednak ze względu na mniejszy ekran niż w moim telefonie, grało mi się średnio. Tym się jednak nie przejmujcie, ponieważ to ja mam takie spaczone podejście do dużych, funkcjonalnych ekranów.

Halo, jak mnie słychać?

Poprawnie i zadowalająco. W moto g82 5G znajdziemy stereofoniczne głośniki wykorzystujące technologię Dolby Atmos. Dźwięk, jaki wydostaje się z urządzenia, jest dobry, ale jednak, mimo wszystko, nienajlepszy. Bas jest wyczuwalny, ale kiedy ustawimy głośność na maxa, usłyszymy, że coś się w środku męczy. Całe szczęście z poziomu telefonu możemy sobie ustalić, jak dokładnie dźwięk ma brzmieć, co może nieco zniwelować uczucie trzasków i charczenia głośników. Całe szczęście z takimi problemami nie spotkamy się, korzystając ze słuchawek.

Pozostałe kwestie

Motorola moto g82 5G z racji niezbyt mocnego procesora pozwoli nam na nagrywanie filmów w rozdzielczości Full HD w 30 lub 60 klatkach na sekundę. O 4K możemy w tym modelu zapomnieć. W ustawieniach możemy znaleźć także możliwość zwiększenia pamięci RAM o dodatkowe 1.5 GB. Poza tym aparat oferuje nam kilka ciekawych trybów, w tym wykonanie zdjęcia z wyznaczeniem koloru dominującego, uzyskując ostatecznie całkiem ciekawy efekt. W tym modelu nie skorzystamy z aplikacji Ready For, która była obecna w poprzednich testowanych modelach.

Podsumowanie – moto g82 5G

Nadszedł moment podsumowania. Motorola moto g82 5G może i potrafi działać płynnie i przechodzić pomiędzy aplikacjami w sposób w miarę szybki, jednak nie zdziwcie się, kiedy na jakiejś aplikacji telefon się zawiesi. Urządzenie to raczej dobrze wpasowuje się w segment średniaków, z innymi modelami obok siebie. Procesor dobrze radzi sobie z wymagającymi grami, a na ekranie wszystko wygląda tak, jak wyglądać powinno. Z najnowszego Androida 12 możemy cieszyć się bardzo długo, za sprawą pojemnej i wytrzymałej baterii. Głośniki mogłyby być lepsze, natomiast aparaty… Pozostawiają wiele do życzenia. Wystarczą do codziennego użytkowania, jeżeli nie korzystacie z niego zbyt często, a o trybie makro słyszycie po raz pierwszy.

W swojej cenie 1599 PLN model ten spisuje się poprawnie. W tej cenie wszystko jest takie, jak być powinno.

Dziękujemy firmie Motorola Polska oraz Rumour za możliwość testów urządzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.