Co robić w Halloween? Można wybrać się na imprezę, przygotować przekąski ze znajomymi albo po prostu spędzić wieczór samemu w domu. Z kotem na kolanach, popcornem pod ręką i czymś dobrym do picia. Najlepiej, jeśli za oknem wieje wiatr, deszcz uderza o parapet, a w mieszkaniu panuje półmrok. Wtedy nawet zwykły korytarz potrafi wyglądać podejrzanie.
Tegoroczne Halloween przypada w sobotę, 31 października. To całkiem dobra okazja, by odłożyć codzienne obowiązki i zanurzyć się w świecie grozy. Na fanów horrorów czekają nowe produkcje, gracze mogą sięgnąć po świeże tytuły, a miłośnicy książek ponownie odwiedzić mroczne zakątki literatury.
Nie każdy musi przecież przebierać się za wampira czy urządzać imprezę z dekoracjami rodem z nawiedzonego domu. Czasem wystarczy dobra historia, kilka świeczek i odpowiedni klimat.
Książki
Nie ma to jak porządna powieść grozy. Szczególnie taka, która sprawia, że po przeczytaniu kilku stron zaczyna się podejrzewać każdy szmer dobiegający z drugiego pokoju. Warto przypomnieć sobie klasykę, ale też sięgnąć po historie, które potrafią wywołać niepokój bez hektolitrów krwi i wyskakujących z ciemności potworów.
- Terror – Dan Simmons. Arktyczna wyprawa, bezlitosny mróz, głód i załoga uwięziona w świecie, który nie zamierza nikogo oszczędzać. Do tego dochodzi coś, co czai się poza zasięgiem wzroku. Klaustrofobiczna opowieść, w której człowiek staje się własnym największym wrogiem, a natura nie daje drugiej szansy.
- Dracula – Bram Stoker. Wampiryczna klasyka, która nie potrzebuje specjalnej reklamy. Gotyckie zamki, tajemnice i nieśmiertelny hrabia. Idealna propozycja na wieczór, podczas którego światło lampki powinno pozostać włączone nieco dłużej.
- Zew Cthulhu – H.P. Lovecraft. Kosmiczna groza, pradawne istoty i świadomość, że ludzkość może nie mieć żadnego znaczenia w ogromnym wszechświecie. Lovecraft nie musi pokazywać wszystkiego wprost. Czasem to, czego nie da się zrozumieć, przeraża najbardziej.
- Milczenie owiec – Thomas Harris. Nie wszystkie potwory mieszkają w nawiedzonych domach. Niektóre siedzą za kratami i potrafią czytać ludzkie emocje lepiej niż ktokolwiek inny. Historia Clarice Starling i Hannibala Lectera to propozycja dla osób, które wolą psychologiczne napięcie od nadprzyrodzonych zjawisk.
- Bastion – Stephen King. Epidemia, upadek cywilizacji i świat, który musi zbudować się na nowo. King pokazuje, jak szybko zwyczajna rzeczywistość może zamienić się w koszmar. To obszerna lektura, więc idealnie nadaje się na dłuższe, jesienne wieczory.
- Gość Draculi – Bram Stoker. Krótsza historia dla tych, którzy chcą poczuć gotycki klimat bez rozpoczynania kilkusetstronicowej powieści. Mroczna atmosfera, tajemnicza podróż i wampiryczne motywy pasują do Halloween jak dynia do świeczki.
Warto również poszukać współczesnych polskich powieści grozy. Artur Urbanowicz potrafi łączyć codzienność z niepokojącymi wydarzeniami, a jego książki dobrze pokazują, że do wywołania strachu nie zawsze potrzeba zamku na odludziu. Czasem wystarczy miejsce, które z pozoru wygląda zupełnie zwyczajnie.
Gry
Halloween bez gier? Dla wielu osób to wręcz niemożliwe. Można wybrać samotną wyprawę do nawiedzonego domu, walkę o przetrwanie albo wspólne polowanie na duchy ze znajomymi. A w tymroku pojawiło się kilka powodów, żeby szczególnie zainteresować się grową grozą.
- Clive Barker’s Hellraiser: Revival. Jedna z ciekawszych tegorocznych propozycji dla fanów mocnego horroru. Produkcja nawiązuje do brutalnego, niepokojącego świata stworzonego przez Clive’a Barkera. To propozycja dla osób, którym nie wystarczają delikatne straszaki i które wolą znacznie cięższy klimat.
- Halloween: The Game. Michael Myers ponownie trafia do Haddonfield, tym razem w formie gry, która pozwala wcielić się zarówno w legendarnego zabójcę, jak i próbujących przetrwać mieszkańców. Asymetryczna rozgrywka, skradanie się i polowanie na przeciwników pasują do święta grozy wyjątkowo dobrze.
- Resident Evil Village. Wyprawa do tajemniczej europejskiej wioski, niepokojący mieszkańcy i historia, która stopniowo robi się coraz bardziej szalona. To dobry wybór dla osób, które lubią połączenie eksploracji, walki i horroru.
- Resident Evil 2, Resident Evil 3 i Resident Evil 4. Seria, która od lat dostarcza graczom powodów do niepokoju. Ucieczka przed zagrożeniem, ograniczone zasoby i przeciwnicy pojawiający się w najmniej odpowiednim momencie tworzą mieszankę idealną na halloweenowy wieczór. W październiku 2026 roku gry trafiły również do cyfrowej oferty Nintendo Switch 2.
- Phasmophobia. Jeśli strach lepiej smakuje w towarzystwie, trudno o bardziej odpowiednią propozycję. Grupa śledczych bada nawiedzone miejsca, zbiera dowody i próbuje ustalić, z jakim duchem ma do czynienia. Problem w tym, że duch nie zawsze chce spokojnie współpracować.
- Outlast. Ucieczka, ukrywanie się i kamera noktowizyjna zamiast arsenału broni. Ta gra potrafi zmęczyć psychicznie bardziej niż niejedna produkcja z potworami. Szczególnie wtedy, gdy jedynym rozsądnym planem jest bieg przed siebie.
- Layers of Fear. Mroczna opowieść o artyście, którego rzeczywistość stopniowo rozpada się na kawałki. Zmieniające się pomieszczenia, niepokojące obrazy i psychologiczna groza sprawiają, że zwykły spacer po domu nabiera zupełnie nowego znaczenia.
- Visage. Nawiedzony dom, tajemnice jego mieszkańców i atmosfera, która potrafi skutecznie zniechęcić do grania w ciemności. To propozycja dla fanów powolnego budowania napięcia.
- Madison. Psychologiczny horror z perspektywy pierwszej osoby, w którym gracz wciela się w bohatera zmuszonego przez demoniczne siły do dokończenia krwawego rytuału sprzed dekad.
- The Medium. Polski akcent w zestawieniu. Gra Bloober Team wykorzystuje motyw dwóch rzeczywistości, a jej historia prowadzi do mrocznych tajemnic. To interesująca propozycja dla osób ceniących klimat, zagadki i narrację.
- Valor Mortis. Tegoroczna nowość od polskiego studia One More Level, znanego z serii Ghostrunner. Mroczna, alternatywna Europa XIX wieku, niepokojące otoczenie i wymagająca walka łączą się tu z formułą soulslike. Nie jest to klasyczny horror, ale jesienny klimat i ponura wizja świata dobrze pasują do Halloween.
Na osobną wzmiankę zasługuje również ASYLUM, psychologiczny horror, który 30 października 2026 zadebiutował na konsolach PlayStation, Xbox oraz Nintendo Switch. Akcja przenosi się do tajemniczego Instytutu Hanwella, gdzie bohater próbuje rozwikłać zagadkę niepokojących wydarzeń. To propozycja dla osób, które wolą atmosferę niepewności od nieustannej walki.
Jeśli Halloween ma być okazją do wspólnej zabawy, Phasmophobia sprawdzi się podczas wieczoru ze znajomymi. Jeśli natomiast celem jest samotne siedzenie w ciemności i żałowanie każdej podjętej decyzji, Outlast wciąż pozostaje mocnym kandydatem.
Filmy
Czas na popcorn, przygaszone światło i film, po którym nawet wyjście do kuchni staje się małą wyprawą. Tegoroczna jesień przyniosła kilka interesujących nowości, ale klasyczne horrory nadal mają się całkiem dobrze.
- Mumia. Film Lee Cronina. Zapomnijmy na chwilę o przygodowej wersji historii z Brendanem Fraserem. W tej odsłonie zniknięcie córki dziennikarza prowadzi do wydarzeń, które zamieniają rodzinny dramat w koszmar. Dziewczynka wraca po ośmiu latach, ale jej powrót nie oznacza szczęśliwego zakończenia. To propozycja dla fanów niepokojących, nadnaturalnych historii.
- Clayface. Tegoroczna produkcja DC Studios, która zadebiutowała w październiku, wprowadza komiksową postać w świat horroru. Historia skupia się na przemianie człowieka w potwora i mrocznej stronie jego obsesji. To interesująca propozycja dla osób, które chcą zobaczyć, jak komiksowe uniwersum radzi sobie z konwencją grozy.
- Barbarzyńcy (Barbarian). Kobieta przyjeżdża do wynajętego domu i odkrywa, że ktoś już w nim mieszka. Sytuacja szybko okazuje się znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Najlepiej nie czytać wcześniej szczegółowych opisów fabuły, bo niektóre niespodzianki smakują zdecydowanie lepiej bez spoilerów.
- Uśmiechnij się (Smile) i Uśmiechnij się 2. Uśmiech nie zawsze oznacza coś dobrego. W tej serii pozornie zwyczajne zachowanie staje się zapowiedzią czegoś naprawdę złowrogiego. To dobry wybór dla fanów psychologicznego napięcia i niepokojących obrazów.
- Czarny telefon (The Black Phone). Tajemniczy porywacz, odizolowane pomieszczenie i telefon, który pozwala nawiązać kontakt z ofiarami z przeszłości. Historia łączy thriller z elementami nadprzyrodzonymi, a jej atmosfera pozostaje w pamięci na długo.
- Obecność (The Conjuring). Klasyka współczesnego horroru o badaczach zjawisk paranormalnych i rodzinie, która doświadcza niewytłumaczalnych wydarzeń. Jeśli w Halloween ma pojawić się nawiedzony dom, ten film pasuje do planu idealnie.
- Terrifier. Art Klaun nie należy do postaci, które chciałoby się spotkać podczas nocnego spaceru. Seria stawia na brutalność, makabrę i bardzo krwawe sceny. To zdecydowanie propozycja dla widzów o mocnych nerwach, a nie fanów delikatnych opowieści o duchach.
- W lesie dziś nie zaśnie nikt. Polski slasher, który łączy leśną scenerię, młodych bohaterów i śmiertelne zagrożenie. Dla osób, które lubią horrory z domieszką czarnego humoru, może okazać się całkiem przyjemnym wyborem.
Warto zwrócić uwagę także na Labirynt fauna, który wrócił do kin w odrestaurowanej wersji 4K z okazji dwudziestolecia premiery. Film Guillermo del Toro łączy mroczną baśń z brutalną rzeczywistością powojennej Hiszpanii. Nie jest typowym horrorem, ale jego atmosfera, fantastyczne stworzenia i niepokojące obrazy świetnie pasują do jesiennego wieczoru.
Przed seansem warto sprawdzić dostępność poszczególnych tytułów na platformach streamingowych. Katalogi potrafią zmieniać się szybciej niż plany na halloweenową noc.
Seriale
Jeden film to za mało? W takim razie można rozłożyć grozę na kilka wieczorów. Serial pozwala stopniowo poznawać bohaterów, odkrywać kolejne tajemnice i przywiązać się do historii, która z odcinka na odcinek robi się coraz bardziej niepokojąca.
- Carrie. Nowa adaptacja powieści Stephena Kinga przygotowana przez Mike’a Flanagana to jedna z tegorocznych propozycji dla miłośników horroru. Historia prześladowanej nastolatki, która odkrywa w sobie niezwykłe zdolności, od lat pozostaje aktualna. Tym razem opowieść wraca w serialowej formie, dając więcej przestrzeni na przedstawienie bohaterów i ich relacji.
- Nawiedzony dom na wzgórzu. Rodzinne sekrety, traumatyczne wspomnienia i dom, który nie pozwala o sobie zapomnieć. To jeden z tych seriali, w których strach przeplata się z emocjonalną historią bohaterów.
- Zagłada domu Usherów. Rodzina budująca potężną fortunę zaczyna tracić swoich członków w tajemniczych okolicznościach. Mroczna opowieść inspirowana twórczością Edgara Allana Poego łączy gotycki klimat z historią o władzy, pieniądzach i konsekwencjach własnych decyzji.
- Gabinet osobliwości Guillermo del Toro. Antologia, w której każdy odcinek opowiada inną historię. Można więc dawkować sobie grozę albo urządzić maraton i sprawdzić, która z opowieści najbardziej zapadnie w pamięć.
- Archiwum 81. Renowacja starych nagrań prowadzi do odkrycia tajemnic związanych z zaginięciem reżyserki i działalnością tajemniczej sekty. Jeśli niepokojące kasety, zapomniane archiwa i nadnaturalne zagadki brzmią zachęcająco, warto dać tej produkcji szansę.
- Slasher. Antologia skupiona na brutalnych zbrodniach i seryjnych mordercach. Kolejne sezony przedstawiają nowe historie, więc łatwo dopasować seans do własnych upodobań.
- Stranger Things. Nie jest to typowy horror, ale nadnaturalne zagrożenia, tajemnicze eksperymenty i potwory z innego wymiaru doskonale wpisują się w klimat Halloween.
- The Walking Dead. Zombie, walka o przetrwanie i ludzie, którzy w świecie po katastrofie potrafią być groźniejsi od samych potworów. Dobry wybór na dłuższy serialowy maraton.
Na tegoroczny sezon grozy warto też obserwować nowości związane z uniwersum Stephena Kinga oraz produkcje rozwijające klasyczne motywy horroru. Nie każda opowieść musi straszyć od pierwszej minuty. Czasem znacznie lepiej działa powolne budowanie napięcia i świadomość, że coś jest nie tak, choć trudno wskazać konkretny powód.
Halloween nie musi oznaczać wielkiej imprezy ani wydawania pieniędzy na dekoracje. Wystarczy kilka drobiazgów, żeby stworzyć odpowiedni nastrój. Wieczór, ciepły koc, ciepła herbata, przygaszone światło i dobrze dobrana rozrywka potrafią zrobić więcej niż najbardziej wymyślny kostium. Można wrócić do klasyki literatury, nadrobić zaległości filmowe, uruchomić horror, który od miesięcy czeka w bibliotece gier, albo zaprosić znajomych na wspólne polowanie na duchy. W tym roku nie brakuje również nowości, więc nawet osoby, które co październik powtarzają ten sam rytuał, mogą znaleźć coś świeżego.
A jeśli za oknem zacznie szumieć wiatr, a kot nagle wpatrzy się w pusty kąt pokoju? Cóż. Lepiej nie pytać go o zdanie.

Last modified: 27 października 2026