Autorstwa • 10:31• Technologia

Ceny nowych iPhone’ów rosną, a Siri nadal nie mówi po polsku. Za co naprawdę płaci się w nowym iPhonie?

Apple ponownie podniosło ceny swoich najnowszych iPhone’ów, jednocześnie ograniczając część funkcji na europejskim rynku. Siri nadal nie obsługuje języka polskiego, a Apple Intelligence nie oferuje w Polsce pełnego zestawu możliwości. Rosnące ceny sprawiają, że coraz większego znaczenia nabiera rynek profesjonalnie odnowionej elektroniki.

Wrześniowa prezentacja Apple ponownie przyciągnęła uwagę branży technologicznej i klientów. Firma pokazała nowe flagowe iPhone’y, a także swój pierwszy składany smartfon. Jednocześnie Apple podniosło poprzeczkę cenową i pozostawiło część funkcji niedostępną na wybranych rynkach.


Czy kolejne generacje iPhone’ów rzeczywiście przynoszą zmiany uzasadniające coraz wyższe ceny?

Apple po raz kolejny przekazało dobre wieści, które serwuje co roku we wrześniu: nadeszła przyszłość. I jest coraz droższa. Marka sobie na to pozwala, ponieważ wierzy, że ma władzę: nad ustalaniem cen, nad tworzeniem trendów oraz nad milionami entuzjastów marki, którzy kupują każdego nowego iPhone’a. Ta kalkulacja sprawdza się tylko tak długo, jak długo nikt jej nie weryfikuje.
– komentuje Kilian Kaminski, współzałożyciel refurbed.

W Cupertino niewiele się zmieniło

Podczas prezentacji 9 września Apple pokazało w swojej siedzibie w Cupertino modele iPhone 18 Pro oraz iPhone 18 Pro Max. Na pierwszy rzut oka nowe smartfony nie różnią się szczególnie od ubiegłorocznych flagowców. Również specyfikacja nie przynosi rewolucji.

Jedną z ważniejszych zmian stanowi procesor A20 Pro wraz z nowym systemem chłodzenia. Apple przygotowało go między innymi z myślą o obsłudze lokalnych funkcji sztucznej inteligencji Apple Intelligence.

Problem w tym, że europejscy użytkownicy nie otrzymają pełnego zestawu możliwości. Nowa wersja Siri wykorzystująca sztuczną inteligencję nadal nie trafi na europejski rynek. Apple nie doszło w tej kwestii do porozumienia z Unią Europejską w związku z wymogami europejskiego Aktu o rynkach cyfrowych (DMA).

Polska ma dodatkowo własny problem. Siri nadal nie obsługuje języka polskiego. Co więcej, korzystanie z większości dostępnych w Polsce funkcji Apple Intelligence wymaga ustawienia innego języka systemu, najczęściej angielskiego. Dla części użytkowników oznacza to ograniczenie wygody korzystania ze smartfona.

Apple przygotowało również kilka innych zmian. Wśród nich znalazła się zmienna przysłona aparatu oraz profesjonalny tryb fotograficzny. Te funkcje mogą mieć największe znaczenie dla osób, które intensywnie wykorzystują możliwości fotograficzne telefonu.

Producent zapowiedział również dłuższy czas pracy na baterii. Według deklaracji Apple iPhone 18 Pro ma oferować czas działania na jednym ładowaniu porównywalny z ubiegłorocznym iPhone’em 17 Pro Max.

Nowe smartfony pojawią się w czterech wersjach kolorystycznych. Jedną z nowości jest burgundowy odcień obudowy. W efekcie trudno oprzeć się wrażeniu, że w przypadku serii iPhone 18 Pro najbardziej widoczne zmiany dotyczą właśnie wyglądu oraz ceny.

Modele Pro na pierwszym planie

Tegoroczna premiera przyniosła również zmianę dotychczasowej strategii Apple. Po raz pierwszy od siedmiu lat firma rozpoczęła jesienny debiut od modeli Pro, nie pokazując jednocześnie tańszych wariantów podstawowych.

Taki harmonogram oznacza, że osoby zainteresowane zakupem najnowszego iPhone’a już na starcie muszą brać pod uwagę droższe modele.

To odważny ruch – nie dlatego, że debiutuje nowy iPhone, ale dlatego, że jest to pokaz siły pozbawiony jakiegokolwiek poszanowania dla rzeczywistości, w której żyją klienci firmy. Europejscy konsumenci skrupulatnie liczą swoje wydatki, a Polacy są liderami oszczędności starego kontynentu. Aż 67% ogranicza nieprzemyślane wydatki na zbędne produkty, a 74% unika impulsywnych zakupów, porównując ceny w wielu sklepach internetowych przed zakupem i szukając najbardziej korzystnej opcji dla swojego portfela. Najbardziej lojalni fani Apple, którzy tradycyjnie kupują pierwsi, mogą obecnie wybierać jedynie spośród wysoko wycenionych modeli Pro.

Podwójna rewolucja, czyli także rewolucja cenowa

Najwięcej emocji podczas prezentacji wzbudził iPhone Duo. To pierwszy składany smartfon w historii Apple. Konkurenci rozwijają ten segment już od 2019 roku, jednak Apple przedstawia własną konstrukcję jako kolejny przełom w historii iPhone’a.

Firma zwraca uwagę między innymi na wykorzystanie materiałów pochodzących z recyklingu. W przypadku składanego smartfona istotne pozostają jednak również kwestie związane z trwałością, naprawą oraz możliwością dalszego wykorzystania urządzenia.

Pojawia się tu problem związany z gospodarką obiegu zamkniętego: elastyczne wyświetlacze i zawiasy sprawiają, że naprawy są drogie, a składane telefony historycznie szybciej tracą na wartości. Gdy koszty części zamiennych i robocizny są nieproporcjonalnie wysokie w stosunku do wartości rezydualnej, zaoferowanie urządzeniu drugiego życia staje się niezwykle trudne. W najgorszym przypadku zostają po nim po prostu elektrośmieci – czyli dokładne przeciwieństwo tego, co powinno zapewniać urządzenie za niemal 10 tysięcy złotych.

Skąd tak wysokie ceny iPhone’ów?

Cena iPhone’a 18 Pro zaczyna się od 6299 PLN. Najdroższa wersja iPhone’a 18 Pro Max kosztuje natomiast 12799 PLN.

Jeszcze wyżej wyceniono iPhone’a Duo. W zależności od konfiguracji ceny wahają się od 9999 do 15999 PLN. Najdroższy wariant kosztuje więc równowartość około trzech profesjonalnie odnowionych iPhone’ów 17 Pro Max dostępnych w ofercie refurbed.

Apple tłumaczy podwyżki między innymi rosnącymi kosztami pamięci oraz inwestycjami w technologie sztucznej inteligencji. Kilian Kaminski zwraca jednak uwagę, że wzrost zapotrzebowania na układy pamięci wynika również z wcześniejszych decyzji branży technologicznej.

Boom na chipy nie wziął się znikąd. Giganci z Doliny Krzemowej traktują kryzys pamięci jak pogodę: po prostu jest, niczyja w tym wina, siła wyższa. Ale tak naprawdę chodzi w tym o zmianę klimatu – tę samą zmianę klimatu, której przez dziesięciolecia zaprzeczano w salach konferencyjnych zarządów firm technologicznych, bo wygodniej było dalej eksploatować naturę, jakby jutra miało nie być. Boom na chipy, którego doświadczamy, jest długofalową konsekwencją konkretnych decyzji – nie kwestią przypadku.

Odnowiona elektronika jako alternatywa

Rosnące ceny nowych urządzeń sprawiają, że coraz większego znaczenia nabiera rynek profesjonalnie odnowionej elektroniki. Takie rozwiązanie może jednocześnie ograniczyć koszty zakupu i zmniejszyć wpływ produkcji nowych urządzeń na środowisko. Według danych przywoływanych przez refurbed zakup odnowionego smartfona pozwala ograniczyć emisję CO₂ o 82 proc. w porównaniu z produkcją nowego urządzenia.

Platformy zajmujące się profesjonalnym odnawianiem elektroniki, takie jak refurbed, oferują również testy jakościowe oraz ochronę gwarancyjną. Dzięki temu odnowiony smartfon może zapewnić poziom bezpieczeństwa zakupu zbliżony do urządzenia kupionego bezpośrednio od producenta.

W obliczu coraz wyższych cen nowych modeli kwestia wyboru między premierowym urządzeniem a profesjonalnie odnowionym sprzętem staje się więc nie tylko kwestią technologii, ale również kosztów i wpływu elektroniki na środowisko.

Postaw kawę dla tsumidesho na buycoffee.to
Visited 37 times, 1 visit(s) today

Last modified: 22 września 2026

↑
Close