Robotyczne ramię kontrolowane przez fale mózgowe

Robocop byłby dumny! Od jakiegoś czasu możemy się spotkać z robotycznymi protezami sterowanymi za pomocą umysłu, które wymagają umieszczenia implantu w mózgu. Dzięki niemu kontrola nad protezą może być sprawna i ciągła. Innowacyjna technologia pozwoliła na pominięcie wszczepienia implantu. Opracowano urządzenie, które wychwytuje fale mózgowe spoza czaszki.

Robotyczne ramię nadzieją dla ludzi

Naukowcy z Carnegie Mellon University (CMU) stworzyli pierwsze nieinwazyjne i sterowane umysłem robotyczne ramię, które nie wymaga dodatkowego implantu wszczepianego do mózgu. Jest to rozwiązanie mniej wydajne, a kontrola nad botem będzie znacznie mniej precyzyjna. Spokojnie, dajmy się temu rozwinąć.

W „Science Robotics” opublikowano artykuł, w którym naukowcy CMU szczegółowo opisali, w jaki sposób wykorzystali specjalną kombinację technik wykrywania i uczenia maszynowego do stworzenia interfejsu mózg-komputer. To właśnie on mógłby skutecznie dotrzeć do fal mózgowych i przekazać je dalej. By przetestować swój innowacyjny system i robotyczne ramię, badacze poprosili uczestników testu o skierowanie ramienia robota w stronę kursora poruszającego się po ekranie komputera. System pozwolił na sterowanie protezą w czasie rzeczywistym bez zbędnych zakłóceń. Po dopracowaniu kilku szczegółów jestem pewna, że dojdą do precyzji.

Z myślą o niesieniu pomocy

Robotyczne ramię kontrolowane za pomocą umysłu jest tworzone z myślą o osobach sparaliżowanych oraz cierpiących na wszelkie zaburzenia ruchu. Naukowcy w planach mają zwiększenie oferty o inne elementy ciała. Twierdzą jednak, że sterowane umysłem roboty są przyszłością technologii i mogą pomóc usprawnić np. rynek przemysłowy.

Poniżej zobaczycie filmik z testów, w którym robotyczne ramię pokazuje, na co je stać, bez ingerencji w ludzkie ciało.

Co o tym sądzicie? Czy popieracie tego typu rozwiązania, które mogą pomóc osobom niepełnosprawnym? A może boicie się, że robotyczne ramię to początek i pewnego dnia roboty przejmą władzę nad światem, a my będziemy musieli żyć pod ziemią? Nie wykluczone… Spokojnie, do tego czasu może się jeszcze wiele zmienić. Jesteście na to gotowi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *