OPPO Watch Free | recenzja

Smartwatche to nieodłączny element wyposażenia. Coraz więcej osób chce monitorować nie tylko swój stan zdrowia, ale również ilość spalonych kalorii w ciągu dnia. Smartwatche i smartbandy biją rekordy popularności, a na rynku pojawia się ich coraz więcej. Tym razem na moim lewym nadgarstku wylądował inteligentny zegarek Oppo Watch Free. Teraz nieco Wam opiszę swoje wrażenia.


Oppo Watch Free to urządzenie, które posiada wbudowany zestaw aplikacji, z których będziemy mogli skorzystać. Z jego pomocą zmienimy odtwarzany utwór, sprawdzimy jakość snu, wykonamy trening ze wszystkimi parametrami, a także dowiemy się, jakie mamy tętno i poziom natlenienia krwi. Choć zegarek ma wiele plusów, nie brakuje w nim także kilku niedociągnięć, które zauważyłam – a które mogły się pojawić tylko u mnie, bo taki już jest mój urok.

Dane techniczne

Poniżej poznacie dokładną specyfikację techniczną inteligentnego zegarka od OPPO:

Producent informuje, że zegarek ten na jednym ładowaniu powinien działać do 14 dni. Już za moment dowiecie się, czy rzeczywiście tak jest.

Zawartość opakowania

Po otwarciu prostego, prostokątnego pudełka od razu naszym oczom ukazuje się sam zegarek. W moim przypadku była to czarna koperta z czarnym paskiem. Obił mi się o oczy egzemplarz w kolorze złotym i przyznaję, że wyglądał elegancko. Podobnie jak i czarna wersja, pasowałby do wszystkiego. Wraz z zegarkiem otrzymujemy:

Aplikacja HeyTap Health i powiadomienia

HeyTap Health to aplikacja, dzięki której będziemy mogli szczegółowo śledzić wszelkie dane o naszym zdrowiu i aktywności oraz móc dowolnie dostosować zegarek według własnych preferencji. Aplikacja na szczęście bezbłędne obsługuje język polski, a poruszanie się po niej jest bardzo intuicyjne i przede wszystkim przejrzyste. Po założeniu w niej konta wszystkie dane z testowanego przeze mnie smartwatcha pojawiają się w niej automatycznie. Wystarczy połączenie z zegarkiem. Możliwości, jak i funkcji w zegarku jest naprawdę sporo, zatem otrzymujemy pełny i szczegółowy monitoring swojego organizmu każdego dnia i nocy. Dzięki HeyTap Health ustalimy dzienną normę kroków oraz częstotliwość pomiarów tętna.

Możliwości, jak już można się domyślać po samej specyfikacji technicznej, jest bardzo dużo. Oczywiście samo zapoznanie się z działaniem aplikacji może zająć nieco czasu, ponieważ jest w niej bardzo dużo treści opisującej poszczególne działanie trybów oraz funkcji. Innymi słowy, aplikacja zastępuje nam instrukcję użytkowania urządzenia. HeyTap umożliwia także, uwaga, analizę chrapania. Nagrywa ona dźwięki przez telefon, a nie przez zegarek, więc chcąc to sprawdzić, należy o tym pamiętać. Spróbowałam raz i nie zarejestrowało nic, bo jedyne dźwięki nocą to mój miauczący kot.

Jeżeli chodzi o przychodzące powiadomienia z przeróżnych aplikacji, to niby nie mam się do czego przyczepić. Czy to z mediów społecznościowych, wiadomości czy połączeń – wszystko błyskawicznie pojawiało się na tarczy zegarka. Jedyne, co mi się nie podobało to fakt, że powiadomienia praktycznie za każdym razem pojawiały się na ekranie podwójnie. Niestety nie udało mi się ustalić, od czego to było zależne, ale po kilku dniach przestałam zwracać na to uwagę.

Ustawienia, obsługa zegarka

Sterowanie, jak i samo poruszanie się po dostępnym interfejsie smartwatcha Oppo Watch Free jest bardzo proste. Dotyk działa bardzo dobrze i niemalże natychmiast urządzenie reagowało na moje palce. By wybudzić zegarek, wystarczy dotknąć ekranu. Oczywiście poprzez aplikację można także ustawić wybudzanie wyświetlacza po podniesieniu ręki. W moim przypadku włączony był niemalże bez przerwy ze względu na ilość napływających powiadomień z różnych kanałów. Po wybudzeniu ekranu naszym oczom ukaże się ustawiona przez nas tarcza (których do wyboru jest aż 40!). No i na dodatek możemy stworzyć sobie tarczę z wybranego przez siebie, dowolnego zdjęcia. Przesuwając palcem w odpowiednim kierunku, otworzymy kolejno krótkie menu, rozwinięcie wszystkich aplikacji, powiadomienia oraz pomiar tętna, snu itd.

Jakość wykonania i design Oppo Watch Free

OPPO Watch Free jest wygodny i bardzo dobrze leży na nadgarstku. Żadne czujniki nie pozostawiały mi śladu na skórze (co dzieje się np. w przypadku mi banda). Urządzenie samo w sobie jest na tyle opływowe, że nie zdarzyło mi się nim o nic zahaczyć. Nie ma żadnego przycisku na bocznej krawędzi, ani też sam pasek nie wystaje poza obrys ręki. Nocą wręcz nie czułam, że idę spać z zegarkiem na dłoni. Materiały wykorzystane do stworzenia opaski nie powodowały u mnie żadnych podrażnień, odcisków czy zaczerwienienia. Szkło o zaokrąglonych krawędziach (2,5D) prezentuje się naprawdę dobrze podczas każdej sytuacji.

Kolorystyka tego modelu została utrzymana w eleganckim, pasującym niemalże do wszystkiego kolorze czarnym, jednak z tego, co wiem, zegarek jest także dostępny w złotej oprawie. Zapięcie chowa się samo w sobie, więc nie ma możliwości, że przez przypadek coś wypadnie i nawet na moim niewielkim nadgarstku wszystko leżało tak, jak powinno. Z Oppo Watch Free pójdziemy na basen i wiemy, że nic złego się mu nie stanie – rozwiązanie idealne i bardzo komfortowe dla każdego, kto lubi tego typu aktywności.

Czas ładowania i żywotność

Zegarek podłączamy do ładowania za pomocą magnetycznego złącza pogo-pin. Jest to o tyle wygodna opcja, że nie musimy rozmontowywać zegarka. W innych modelach złącze to jest na tyle słabe, że najmniejsze poruszenie zegarkiem powodowało przerwanie ładowania. Nie w tym przypadku – magnez bardzo mocno trzymał się urządzenia. Producent twierdzi, że zegarek na jednym ładowaniu przetrwa z nami 14 dni. W moim przypadku było ich zaledwie 8, pewnie przez niesamowitą ilość wibrujących powiadomień i stałego połączenia z aplikacją w telefonie. Kładąc się spać, oczywiście ustawiałam tryb „nie przeszkadzać”, jednak systematyczny napływ powiadomień realnie wpływa na czas działania.

Jeżeli chodzi o czas, jaki potrzebuje Oppo Watch Free do pełnego naładowania, już włączam notatnik w telefonie, by się tą informacją z Wami podzielić. O godzinie 13:23 z baterią na poziomie 21% podłączy łam zegarek do ładowania. O 13:47 było już 75%, a 20 minut później – 98%. Pełne 100% osiągnęłam o 14:13. Zatem potrzebujemy prawie godzinę, by cieszyć się zegarkiem przez minimum tydzień. To stosunkowo niewiele, więc wynik całkiem przyzwoity (przynajmniej dla mnie).

Działanie w praktyce

Początkowo myślałam, że wystarczy pójść spać, żeby zegarek rozpoczął monitorowanie mojego snu. Przez 3 dni jednak się to nie stało i doszłam do wniosku, że nie umiem już nawet spać. Dopiero kiedy zostawiałam tarczę zegarka na funkcji „Sen”, na drugi dzień miałam wykonany pomiar – nie wiem, od czego to zależało, ponieważ nikt wcześniej się z tym nie spotkał. Najwyraźniej mam niskie tętno już nawet za życia i podczas aktywności. OPPO Watch Free w takiej analizie snu rozróżnia przebudzenie, fazę REM, sen głęboki i płytki, co muszę przyznać, całkiem dokładnie. Korzystając z zegarka, możemy za jego pomocą przełączać muzykę bez konieczności wyciągania telefonu. Polubiłam się z tym na tyle, że już tęsknię.

Urządzenie samo potrafiło zareagować na moją aktywność, co jest całkiem fajne. Bardzo szybkim krokiem postanowiłam się przejść na przystanek. Urządzenie wykryło aktywność i zaproponowało, czy rozpoczynamy rejestrację treningu, jakim jest marszobieg. Opcja fajna dla zapominalskich, którzy idą na spacer i zapomną o tym, by zegarek monitorował aktywność. Zegarek może także przypominać o piciu wody, jednak ja z tej funkcji nie skorzystałam – piję tyle herbaty za dnia, że mogę samej wody już w siebie nie mieścić.

Tryby sportowe

Przechodzimy do tego, co pewnie interesuje Was najbardziej, skoro już wiecie z początku tekstu, że zegarek nie posiada NFC. Urządzenie wyposażone jest w czujnik tętna, dzięki czemu dokonuje pomiaru pulsu. Oczywiście wszelką historię pomiarów można przeglądać w aplikacji, a także w samym zegarku, na kilka godzin wstecz. OPPO Watch Free oferuje również pomiar saturacji krwi (SpO2), który trwa około 30 sekund. Testowany model wizualizuje informacje o naszej aktywności, prezentując ją w zegarku, jak i w aplikacji poprzez w kształt litery X. Została ona podzielona na cztery kolory, kolejno: liczba kroków, czas treningu, liczbę spalonych kalorii oraz ilość sesji aktywności.

Smartwatch monitoruje nawet 100 aktywności fizycznych. Wśród nich możemy wyróżnić m.in:

Każdą dodatkową aktywność można dodać z poziomu zegarka. Moje kolana i kręgosłup nie pozwalają mi na dłuższą metę na mocno intensywne treningi, jednak spacerowanie z monitorowaniem poprzez OPPO Watch Free to czysta przyjemność.

Personalizacja własnej tarczy

Dodatkowa zabawa polega na ustawieniu wybranego przez nas zdjęcia na tarczy zegarka. Akurat w momencie testowania OPPO Watch Free testowałam jednocześnie Motorolę edge 30 pro (zapraszam do recenzji pod tym linkiem). W związku z powyższym ilość zdjęć była niewielka, więc pozostało na ustawieniu… mojego samochodu, bo podobało mi się wykonane zdjęcie. Ostatecznie okazało się, że wszystko wygląda bardzo dobrze i wyraźnie, co mocno mnie zaskoczyło. Nie ma zbyt wielkiego wyboru, jeżeli chodzi o umieszczenie na personalizowanej tarczy godziny i daty. Mimo to zawsze jest to ten niewielki dodatek, który sprawi, że ten zegarek jest nasz i tylko nasz.

Podsumowanie: OPPO Watch Free

Gdyby nie podwójne powiadomienia z aplikacji i fakt, że nie do końca wiem, dlaczego po zaśnięciu zegarek nie rejestrował snu (co mój mi band robi od razu), byłabym absolutnie zakochana w minimalistycznej formie OPPO Watch Free. Zegarek jest bardzo wygodny w noszeniu, świetnie i elegancko wygląda, działa płynnie i oferuje użytkownikom wiele ciekawych funkcji. Niekiedy opis niektórych nich na zegarku jest nieczytelny ze względu na małą czcionkę. Akurat to nie przeszkadzało mi wcale.

Gdyby OPPO Watch Free miał już wbudowane NFC, byłby zegarkiem wręcz idealnym. Sama nie do końca pamiętam, jak to jest mieć gotówkę w portfelu. Wszystko opłacam zbliżeniowo korzystając ze swojego telefonu. Płatności zegarkiem niebawem mogą okazać się standardem. Smartwatch kosztuje ok. 370 PLN. Czy warto? Jeżeli nie macie wygórowanych oczekiwań, będziecie Państwo zadowoleni.

Dziękujemy firmie OPPO Polska oraz 24/7 communication za możliwość testów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.