Epicka podróż z Master Chiefem

Już na samym początku ostrzegam, że w tekście mogą pojawić się spoilery z gry. Z góry przepraszam.

Master Chief jest wielką legendą Microsoftu, każdy jego tytuł sprawia, że gracze szaleją i odliczają dni do wielkiej premiery. W całym tym szaleństwie znajduję się również ja. Jestem zauroczona historią tej gry. Wybrałam się więc w kultową podróż razem z naszym bohaterem Master Chief’em. O to moje wrażenia z rozgrywki.

Halo: Kolekcja Master Chief posiada wszystkie części – od pierwszej osłony do czwartej. Należy pamiętać, że każda z nich wygląda bardzo dobrze, a seria rozpoczęła się dekadę temu. Całość naprawdę prezentuje wysoki poziom. Najstarsze gry zostały odrestaurowane, a trójka i czwórka otrzymały małe szlify.

Mały wstęp do fabuły

Halo Combat Evolved jest pierwszą odsłoną całej serii. Tak jak wspominałam, bohaterem gry jest Master Chief, który jest Spartaninem – rodzajem super żołnierza. Trwa wojna pomiędzy UNSC oraz Convenatem. Nasz Bohater dostaje pod opiekę Cortanę – sztuczną inteligencję, która doskonale zna położenie Ziemi. Przez swoje ujemietności nie może trafić w ręce wroga. Nasza dwójka od tej pory staje się nierozłączna, a ich zadaniem jest dowiedzieć się więcej na temat miejsca, w którym się znaleźli.

Halo 2 jest kontynuacją serii, jednak w tej osłonie kontrolujemy na zmianę dwóch bohaterów – Master Chiefa oraz dowódcę sił Arbita. Akcja tytułu ponownie toczy się podczas trwającej wojny przymierza Convenat. Jednak, jak ich odróżnić? Otóż reprezentanci ludzi maja latarkę, która jest wbudowana w kostium, a przedstawiciele obcych mają moc, dzięki której przez chwilę mogą być niewidzialni.

Podsumowanie początków

W pierwszej i drugiej części podobała mi się możliwość przełączania pomiędzy starszą a odnowioną wersją. Mogłam dzięki temu zobaczyć, jak gra wyglądała w pierwszej odsłonie. Różnica była ogromna, jednak wolałam grać na starszej grafice. Dlaczego? Ponieważ chciałam poczuć to, jak grało się w 2001 roku.

W tamtych czasach nasz bohater nie mógł szybko biegać czy też prowadzić pojazdów. Pamiętam, jak z przyjacielem robiliśmy ostatnią misję, w której musieliśmy szybko prowadzić pojazd (odliczanie czasu). Nie pamiętam, ile razy powtarzaliśmy misję, ponieważ ciągle brakowało nam kilku sekund. Pojazdy nie miały takiej przyczepności jak w nowoczesnych grach. Ok, koniec narzekania! Czas na plusy z gry. Bronie są kapitalne – dobrze mi się strzelało, czasem brakowało mi amunicji. Wydaje mi się, że za szybko znikała. Najlepszą bronią był miecz energetyczny. Jedno cięcie i wroga nie ma.

Halo 3

Ta część zamyka historię zaplanowaną na opowiedzenie w pierwszej trylogii. Oczywiście wcielamy się w postać Chiefa. W Convenancie powstał rozłam. Rebelianci walczą przeciwko obcym, fabuła toczy się w pozostałości kosmicznej technologii.

Inne Halo 3 jakie znamy

Graficznie gra jest znacznie lepsza od swoich poprzedników. Od razu możemy zauważyć głębię kolorów, które są bardziej żywe. Oczywiście prowadzenie pojazdu jest przyjemniejsze w przeciwieństwie do tego, co mogłam poznać na samym początku. Nadal brakuje możliwości przyspieszenia. Wygląd naszych wrogów został kosmetycznie poprawiony, a widoki w grze mogą zapierać dech w piersiach.

Halo 4

W tym momencie rozpoczynamy nową historię. Akcja toczy się cztery lata po wydarzeniach z „trójki”. Master Chief zostaje wybudzony przez Cortanę ze swojego kriogenicznego snu. SI daje ostrzeżenie, że są atakowani przez Convenant

Grafika jest jeszcze lepsza i co najważniejsze – w grze znajdują się napisy oraz dubbing Możemy się delektować dobrym dubbingiem, bowiem każdy głos w mojej opinii zasługuje na wielkie braw. Dialogów słuchało się z ogromną przyjemnością. Pojazdy (tak, wiem, ciągle do tego nawiązuję) mają bardzo dobrą przyczepność. Uwaga, w końcu możemy przyspieszyć! Podczas gry w Halo 4 bawiłam się bardzo dobrze.

Halo 5 Guardians

Obserwujemy działania dwóch oddziałów Spartan. Cortana została uznana za „nie żyjącą”, nagle niespodziewanie odzywa się do Master Chiefa. Ten bez wahania, żadnych wątpliwości i braku strachu przed tym, co może się wydarzyć, wyrusza się z nią spotkać. Jednak nasz bohater znika wraz ze swoją drużyną w dziwnych okolicznościach. Spartanin Locke prowadzi grupę Ozyrys, podążając jego śladem.

Podsumowanie

Bardzo podoba mi się każda z odsłon Halo. Fabularnie gra zainteresowała mnie do tego stopnia, że chętnie do niej wracam. Wyjątkowo cieszy mnie fakt, że mogłam grać, wykorzystując dwa odziały – Chiefa oraz Locke’go.

Pod koniec roku 2021 ma pojawić się kolejna osłona Halo Infinite, na którą bardzo czekam. Niektórzy dostali już dostęp do wersji bety gry. Z całego serca polecam Wam tę serię. Mam nadzieję, że spodoba się Wam tak samo, jak podoba się mnie. No chyba że już gracie.

Widzimy się na polu bitwy, Spartanie!

Ocena : 7/10

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *