Im piękniej staje się za oknem, słońce chętniej wychodzi, a wiosna puka do naszych drzwi (i serc), tym bardziej w powietrzu rośnie problem pyłków i alergenów. Zwierzęta zmieniają sierść z zimowej na nieco bardziej elegancką, więc w mieszkaniach pojawia się kolejny powód do wielkiego sprzątania. Ponadto okres grzewczy nadal poniekąd trwa. Jak dobrze wiemy z kaloryferów lubi unosić się spora ilość kurzu – nawet, jeśli o czystość dbamy, jak tylko możemy. W takich chwilach ratunkiem może okazać się oczyszczacz powietrza MOVA Puris P10.
Oczyszczacz powietrza MOVA Puris P10 to zaawansowane urządzenie, które rozszerza portfolio produktowe marki. Skutecznie eliminuje zanieczyszczenia, alergeny oraz nieprzyjemne zapachy w pomieszczeniu. Intuicyjna obsługa oraz precyzyjne czujniki jakości powietrza pozwalają na automatyczne dostosowanie trybu pracy do panujących warunków. Zapewnia to stały dostęp do świeżego i zdrowego powietrza. Całość dopełnia nowoczesny, minimalistyczny design, który sprawia, że urządzenie doskonale komponuje się z wystrojem każdego wnętrza. Dodatkowo zostało zaprojektowane z myślą o właścicielach kotów. Za niewielką chwilę dowiecie się dlaczego.

Specyfikacja techniczna
MOVA Puris P10 to idealny oczyszczacz dla właścicieli zwierząt, który dzięki podwójnemu systemowi wlotów skutecznie usuwa sierść z podłogi oraz alergeny z powietrza. Zastosowana technologia Solid Alkali rozbija cząsteczki amoniaku i siarkowodoru, eliminując nieprzyjemne zapachy z 99% skutecznością, zamiast jedynie je maskować. Urządzenie oferuje bezpieczną konstrukcję z odpornym na przegryzienie kablem. Górny panel służy za legowisko, a higienę ułatwia wymienny, elektrostatyczny filtr wstępny.
| pCADR (wydajność) | 380 m³/h |
| Moc | 36 W |
| UV | tak |
| Plazma | tak |
| Obsługa poprzez aplikację mobilną | tak |
| Prędkości wentylatora | 3 poziomy + tryb Auto |
| Rodzaj filtra | filtr dla domu ze zwierzętami, filtr sierści unoszącej się w powietrzu |
| Technologia oczyszczania | dwustrefowy przepływ powietrza z wlotem bocznym i dolnym |
| Wskaźnik zanieczyszczenia powietrza | tak, za pomocą podświetlenia LED: zielony, żółty, czerwony |
| Wskaźnik wymiany filtra | powiadomienia w aplikacji |
| Poziom hałasu [dB] | 65 |
| Maksymalna powierzchnia pomieszczenia [m2] | 30 |
| Timer | tak |
| Wbudowane Wi-Fi | tak |
| Blokada rodzicielska | tak |
| Filtracja powietrza | filtr wstępny, warstwa redukująca amoniak, warstwa wychwytująca alergeny, HEPA H13, aktywna warstwa mineralna |
| Kolor | biało-kremowy z magnetyczną osłoną |
| Tryb nocny | brak |
| Dodatkowe udogodnienie | legowisko dla kota na wierzchu, czujniki do wykrywania poziomu zanieczyszczenia |
| Wymiary | średnica 260 x 610 mm |
| Waga | 5,1 kg |
Wrażenia po wyjęciu z pudełka
Nie ukrywam, że w pierwszej chwili wychodziłam z założenia, że oczyszczacz ten jest bardzo ciężki, choć w ogólnym rozrachunku okazało się zupełnie inaczej. Po wyjęciu z pudełka byłam przekonana, że do środka wkradły się krasnoludki i ukradły zasilacz, bo nie mogłam go znaleźć. Okazało się jednak, że został on sprytnie schowany wewnątrz oczyszczacza, w jednym z filtrów. Konstrukcja jest zachowana w bardzo nowoczesnym stylu. Dopasuje się nie tylko do nowoczesnych i jasnych wnętrz, ale również do klasycznego wykończenia salonu. Uwagę od razu przykuwa dedykowane kotom legowisko, które imituje swoim wyglądem drewno i zostało odpowiednio wyprofilowane. Jeśli macie miziaste i kochane koty, to z pewnością z niego skorzystają. Ten, kto zna moją Zuzannę, może się domyślić pewniej rzeczy, a mianowicie – w ogóle z niego Czarna Dama nie skorzystała.
W pudełku wraz z oczyszczaczem powietrza MOVA Puris P10 znajdziemy:
- filtr dla zwierząt z bawełnianym filtrem wstępnym;
- filtr sierści unoszącej się w powietrzu;
- zewnętrzną pokrywę magnetyczną;
- kabel z zasilaczem;
- instrukcję obsługi, również w języku polskim.


Wykonanie urządzenia
MOVA Puris P10 prezentuje się estetycznie i doskonale wpisuje się w przestrzeń. Front został wyposażony w magnetyczną, wymienną osłonę. Ma ona być odporna na zarysowania, gdyby kot postanowił zrobić sobie z oczyszczacza nowy, designerski drapak. Nakładki te można zmieniać na inne kolory i faktury, by dopasować urządzenie do wnętrza, jeśli taką mamy ochotę. Minimalistyczna bryła kryje w sobie wzmocnioną konstrukcję. Producent zapewnia, że urządzenie nawet po skoku cięższego kota nie przewróci się, czego jestem w sumie ciekawa.
Oczyszczacz wyposażono w gruby kabel zasilający pokryty oplotem, który jest odporny na przegryzienie przez zwierzaki. Nie zabrakło blokady panelu sterowania, gdyby ciekawskie pupile postanowiły same uruchomić urządzenie. Producent nie zapomniał również o zapewnieniu pełnej odporności na wodę.
Design uwzględnia dolny wlot 360 stopni, który efektywnie zasysa sierść bezpośrednio z okolic podłogi. Następnie możemy zwrócić uwagę na estetycznie wkomponowane wloty boczne do wychwytywania wyżej unoszących się alergenów. Całość uzupełnia subtelne podświetlenie LED informujące o jakości powietrza w czasie rzeczywistym.
Poprzez wykonanie legowiska na wierzchu w stylu imitacji drewna, urządzenie pełni kilka funkcji jednocześnie. To stylowe legowisko, oczyszczacz powietrza i dodatkowy mebel, który dba o jakość powietrza i nasze zdrowie.




Połączenie z aplikacją MOVAhome
Oczyszczacz powietrza MOVA Puris P10 umożliwia weryfikację parametrów jakości powietrza z aplikacji. Urządzenie dodajemy do niej w standardowy sposób poprzez dodanie do aplikacji WiFi samego oczyszczacza. Niestety pomimo wielu moich prób i walki z całym systemem Mesh zainstalowanym w domu nie udało mi się dodać go do aplikacji, tym samym sprawdzić w niej jego możliwości. Nie pomogły niekończące się próby, włączanie i wyłączanie routerów i zmiany ich ustawień (w tym częstotliwości) w dedyklowanych aplikacjach. Internet definitywnie postanowił, że nie dopuści oczyszczacza do siebie, a szkoda, bo mogłabym Wam wtedy zaprezntować, co potrafi i jak prezentują się te dane.





Działanie oczyszczacza MOVA Puris P10
Pora przejść do weryfikacji tego, jak urządzenie działa w praktyce. Filtracja działa tu w sześciu etapach i wyróżnia się dość nietypowym podejściem do usuwania zapachów. Producent zastosował dwa oddzielne filtry: większy główny oraz mniejszy, umieszczony na dole urządzenia. Powietrze trafia do środka od podstawy, dzięki czemu większość sierści i większych zanieczyszczeń osadza się właśnie na dolnym filtrze. Takie rozwiązanie dobrze sprawdza się w codziennym użytkowaniu, zwłaszcza w pomieszczeniach, gdzie kurz i włosy zbierają się przy podłodze. W przypadku większych kłębów sierści, kiedy moja Dama wydrapuje ją garściami przez swoją alergię pokarmową, chwilami kłęby te zatrzymywały się przed filtrem, dając mi do zrozumienia, że muszę zabrać je ręką. Plusem jednak jest to, że “nie latały” po całej podłodze.
MOVA Puris P10 o jakości powietrza informuje w aplikacji (podświetlając zarys pyszczka kota w odpowiednim kolorze) oraz poprzez podświetlenie 360 stopni wokół wylotów powietrza. Zmiana koloru z zielonego przez żółty aż po czerwony pozwala szybko ocenić jego jakość. Kiedy oczyszczacz był u mnie, okazało się, że moje wietrzenie pokoi i sprzątanie na przemian z robotem sprzątającym (MOVA E30 Ultra) jest skuteczne. Przez niemal cały czas urządzenie było podświetlone na zielono.

Dobrze dopasowane filtry
W oczyszczaczu powietrza MOVA Puris P10 pracuje zestaw sześciu różnych warstw filtrujących:
- bawełniany elektrostatyczny filtr wstępny;
- warstwa redukująca amoniak;
- warstwa wychwytująca alergeny;
- filtr HEPA H13;
- aktywna warstwa mineralna;
- warstwa aktywnych minerałów.
Filtr wstępny został pokryty bawełnianą nakładką, którą przy maksymalnym już zużyciu wystarczy wyrzucić i założyć nowy egzemplarz. Przyznam, że przyzwyczaiłam się do odkurzania przeróżnych filtrów i wydaje mi się to bardziej dogodnym rozwiązaniem, choć zamysł rozumiem i szanuję.
Ciekawie prezentuje się warstwa mineralna określana jako technologia Solid Alkali (sole metali alkalicznych). Odpowiadają one za neutralizację zapachów i gazów, co ma stanowić lepszą alternatywę dla doskonale znanego już węgla aktywnego. Takie rozwiązanie pozwala na pochłanianie cząsteczek, ale również ich rozkładanie, co przekłada się na wyższą skuteczność.
Filtr HEPA H13 przechwytuje z kolei najdrobniejsze zanieczyszczenia, w tym pyły PM2.5, które uznaje się za szczególnie szkodliwe dla zdrowia. Niestety z tego, co udało mi się dowiedzieć, aplikacja nie informuje o ich ilości w powietrzu i na jakim etapie udało się już ich pozbyć z powietrza. Producent zapewnia, że urządzenie wykorzystuje promieniowanie UV oraz technologię plazmową. Funkcje te działają automatycznie, ponieważ nie otrzymujemy możliwości ich włączania lub wyłączania.







Skuteczność działania
Urządzenie posiada 3 tryby działania oraz tryb automatyczny, na który się zdecydowałam. Tryb ten działa sprawnie i samodzielnie reaguje na zmiany jakości powietrza w całkiem przystępnym czasie. Oczyszczacz pracuje cicho – no, chyba że ktoś postanowi włączyć maksymalny poziom działania. Wtedy pojawi się szum przypominający dźwięk okapu towarzyszący nam w kuchni podczas gotowania.
Oczyszczacz MOVA Puris P10 przyczynił się do znacznego zmniejszenia ilości kurzu na meblach oraz na podłodze. Obecnie posiadam spory salon połączony z niewiele mniejszym aneksem kuchennym, więc podczas intensywnego gotowania niektóre zapachy sprytnie pomijają okap. Oczyszczacz odgrywał więc również rolę polegająca na niwelowaniu zapachu potraw, w tym smażonej cebulki, podpiekanych ziemniaków z airfryera (MOVA AeroChef FD20 Pro), a nawet kociej karmy. Przy zamkniętych oknach zniwelowanie powyższych zapachów zajęło mu ok. 8 minut, co uważam za wynik bardzo dobry, biorąc pod uwagę wysokość salonu pozwalającą na budowę dodatkowej antresoli.
Urządzenie pojawiło się u mnie w chwili, w której moja Damulka pozbyła się już niemal w całości zimowego okrycia, zatem ilość sierści do pozbierania przez oczyszczacz była już znacznie mniejsza. Niemniej pomijając większe kłęby radzi sobie z tym bardzo dobrze. Również, jeśli chodzi o niwelowanie zapachu kociego moczu w okoliach kuwety. Choć i tu mam na to sposób, ponieważ Zuzanna dysponuje w niej żwirkiem o zapachu zielonego lasu, zatem oczyszczacz w moim domu ma znacznie ułatwiona pracę.

Podsumowanie – MOVA Puris P10
MOVA Puris P10 to nie tylko zaawansowane urządzenie filtrujące, ale przede wszystkim designerski dodatek do wnętrz, który skradnie serca właścicieli kotów. Dzięki technologii Solid Alkali sprzęt błyskawicznie rozprawia się z nieprzyjemnymi zapachami, a podwójny system wlotów powietrza sprawia, że większość sierści i alergenów jest wyłapywana tuż przy podłodze. Całość jest przemyślana pod kątem bezpieczeństwa pupili: od grubego kabla odpornego na przegryzienie, aż po stabilną konstrukcję z magnetycznymi osłonami, które przetrwają nawet kocie “ataki”. Wbudowane legowisko z imitacją drewna czyni z niego stylową bazę dla każdego czworonoga, choć – jak to bywa w praktyce – możliwe, że niektóre koty nie będą nim zainteresowane (Zuzanna pozdrawia). To wydajne urządzenie, które pomoże w walce z kurzem, zwierzęcymi zapachami oraz alergenami.
Z całą pewnością nie jest bez wad. Szkoda, że nie umieszczono na nim wyświetlacza informującego o procentowej jakości powietrza. Możemy to sprawdzić wyłącznie w aplikacji, a ta nie chciała ze mną współpracować. Nie wiem też, czy nakładka na filtr jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ wolałabym po prostu poddać go odkurzaniu. Urządzenie obecnie dostępne jest w promocyjnej cenie 899 PLN (zamiast standardowej 1699 PLN). Czy warto? Dla dobrej jakości powietrza i pewnego oddechu pełną piersią na wiosnę (i lato, wtedy również pojawiają się pyłki) jak najbardziej.
Urządzenie do recenzji zostało przekazane przez Rumour.
P.S. Mimo braku chęci sprawdzenia stabilności i legowiska w oczyszczaczu, Dama pozdrawia.

Tak, to wzrok w stylu – nie bądź żyła, rzuć chociaż 2 złote.
MOVA MOVA Polska MOVA Puris P10 oczyszczacz powietrza oczyszczacz powietrza MOVA recenzja Rumour
Last modified: 7 maja 2026