#zostańwdomu

Koronawirus (COVID-19) rozprzestrzenia się w najlepsze. Z dnia na dzień obserwujemy wzrost zarażonych na całym świecie. Kiedy to się skończy, tak naprawdę nikt nie wie, może skończyć się za miesiąc, może skończyć się za dwa. No a jak się skończy, to pewnie znów wróci i tak w kółko. Wszyscy zaczęli masowo oszczędzać i starają się w miarę swoich możliwości ustosunkować do #zostańwdomu. Choć z drugiej strony ile można w nim wytrzymać i co robić, kiedy ma się nagle home office i tyle czasu? Spróbuję Wam podpowiedzieć, może akurat do czegoś Was zainspiruję.


Już od 12.03 zaczęło robić się gorąco i wszyscy byli zachęcani do pozostawania w domu. Sytuacja z dnia na dzień przybierała ostrzejszą formę i coraz więcej ograniczeń. Kto wie jakie jeszcze nas czekają, ale już teraz ludziom brakuje pieniędzy i pomysłów na spędzanie wolnego czasu. W sieci znajdujemy coraz więcej dziwnych (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) filmików, teledysków i memów. W końcu coś trzeba robić, jak się ma tyle wolnego czasu. Można go spożytkować na kilka innych sposobów, na które do tej pory nie mieliśmy czasu. I nie, nie będzie o baby boom na koniec roku (ale jak tam chcecie, to Wam nie bronię czy coś).

Hobby time!

Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma. Jakoś tak to leciało w piosence. Ile razy narzekaliście na to, że lubicie coś robić, ale nie macie na to czasu? Tu praca, tu domowe obowiązki, tu spotkanie, odwiedziny, imieniny, urodziny, krzyczące dzieci… W efekcie na koniec dnia nie marzyliście o niczym innym jak tylko o wejściu do łóżka i błogim śnie. Teraz, nawet w czasach ogromnego home office, nie tracicie czasu na dojazd do pracy. Co za tym idzie, macie go więcej zarówno dla siebie, jak i dla innych.

Czas na kino!

No do kina się niestety nie możecie wybrać. Podczas #zostańwdomu prawdopodobnie wszystkim zaświeciła się w głowie żarówka informująca o tym, że nadszedł czas na nadrobienie kinowych zaległości. Po dwóch tygodniach kwarantanny połowa z Was pewnie miała już całego Netflixa za sobą i zastanawiała się, czy w ogóle ma sens posiadanie abonamentu. Na szczęście jest jeszcze YouTube, IPLA i cała reszta. W skrajnych przypadkach pozostaje TikTok i dziwne filmiki na Facebooku.

Seriale i filmy

Z pewnością każdy z Was ma magiczną listę „muszę zobaczyć”, ale jeszcze nigdy nie doszło do jej aktualizacji. I choć na Netflixie możecie dodawać seriale do swojej listy, to po takim czasie #zostańwdomu, wszystko macie już z głowy. Sama posiadam wspomnianą magiczną listę, na której widnieją filmy i seriale sprzed kilku miesięcy, a nawet lat, których nie widziałam. I może te, które poniżej wypiszę, są też na Waszych i jakiś mały duszek tchnie Was przed ekran telewizora, by nadrobić zaległości? A jeżeli nic się nie pokryje z moimi, to może akurat sobie przypomnicie tytuł, o którym mówią wszyscy, a którego jeszcze nie widzieliście.

Książki nie są takie złe!

Przy książkach można się nieźle zrelaksować. Niech rzuci kamieniem ten, kto nie ma żadnych zaległości wśród swoich ulubionych autorów. Ostatnio za oknem nawet jakoś tak zimno się zrobiło, więc aura sprzyja #zostańwdomu pod kocykiem, sączeniu ciepłej herbaty i czytaniu książek. Sama też mam kilka zaległości, głównie dlatego, że Stephen King ma tyyyyyle twórczości i jeszcze więcej.

Nie będę proponować Wam książek, które powinniście przeczytać, bo każdy ma swoje upodobania. Ktoś ma miękkie kolana, jak słyszy, że Katarzyna Bonda napisała nową książkę. Ktoś inny zamyka się na kilka dni w domu, bo Remigiusz Mróz znów coś napisał. A jeszcze ktoś inny z utęsknieniem czeka na nowe wydanie wprost spod pióra Charlotte Link. Ilu autorów znanych jest ludziom na całym świecie, tyle mniej więcej jest gustów wśród czytelników.

Empik zasugerował inicjatywę, którą szanuję w opór. Udostępnili empik premium przez 60 dni za darmo. Oprócz tego dostawa do paczkomatów również jest za darmo i mamy możliwość skorzystania z 13tysięcy e-booków i audioboków, za kwotę, z którą nie można negocjować, bo za 0 zł! Szczegóły znajdziecie, klikając właśnie tutaj. No to kiedy z tego nie skorzystać, jak właśnie teraz!

Wanna play a game when you #zostańwdomu?

I nie mam na myśli filmu Piła i tych prawie upiornych, charakterystycznych kukiełek. Sama dość często mam problem, żeby się zmotywować i odpalić konsolę w innych celach niż Spotify, YouTube czy Netflix. Wszystko jednak się zmieniło wraz z pojawieniem się koronawirusa i akcji #zostańwdomu. Nawet Mortal Kombat 11 na nowo odżyło, Wiedźmin znów poluje, a Kratos, upadły Bóg Wojny powrócił. Co nam proponują, kiedy tak siedzimy w domu i nie wiemy, co ze sobą zrobić?

Od początku całej sytuacji pojawiło się już mnóstwo rankingów, w których proponują gry na konsole i PC, w które warto zagrać. Nie będę tworzyć kolejnego, bo wiele gier się powieli. Za to polecam Wam artykuł, który pojawił się na konsolowe.info, a w którym niebieskowłosy Smerf (czyli ja), wtrącił swoje 5 groszy. No i ciekawe, o jakiej grze mogłam coś napisać…

Cały artykuł znajdziecie, klikając tutaj. W tym miejscu pozdrawiam resztę konsolowej ekipy! (serduszko czy coś)

W PlayStation Network pojawiła się wiosenna wyprzedaż. Ceny gier osiągają nawet 60% rabatu. Aż żal nie skorzystać, jeżeli marzycie o jakimś tytule i akurat znajduje się w promocji.

I choć mamy dziś Prima Aprillis, to nie żartuję – Wiedźmin III: Dziki Gon jest do kupienia na Steamie za 44,99 zł. No kto jeszcze nie zagłębił się w historię Geralta, ten nie ma na co czekać. Lepszej okazji niż #zostańwdomu długo nie będzie…

Ale nie mogę się powstrzymać, więc napiszę Wam, że możecie sobie zagrać w:


Nie wszystkim jednak #zostańwdomu służy. Pamiętajcie, że w domu też możecie poćwiczyć. No a jak porządki zrobicie, to znajdziecie rzeczy, których szukaliście miesiącami. Ja, dla przykładu, stłukłam sobie wczoraj nos. Przynajmniej domownicy, mają dziś ze mnie ubaw, bo gram w bardzo niebezpieczną grę… A ta gra nazywa się… 1000 sposobów na śmierć by Tsumi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *