Radu Mihai

Duży smartfon nie tylko dla mężczyzn

Kto powiedział, że smartfon z ekranem powyżej 6 cali jest zarezerwowany tylko dla płci męskiej? Owszem, my – kobiety – mamy małe i zgrabne dłonie, ale uwierzcie mi, że duży smartfon jest nie tylko dla mężczyzn i tego typu sprzęt doskonale sprawdza się w naszym użytkowaniu! No i z tego, co mi wiadomo, duże telefony są popularne w Japonii i Chinach, a tam wszyscy przecież mają drobniutkie ręce.

Duży smartfon – jednak duży problem!

Sama jestem dumną właścicielką honora NOTE 8 (R.I.P szybka…), który ma ekran 6.6 cala. I nie, nie upadł mi ze względu na swoją wielkość – akurat nie koordynowałam ruchów podczas witania się z dzieciakami, a jak się okazuje – kamienie są bardzo mało przyjazne (niech żyje niezgrabność!). Jak dla mnie ten telefon jest idealny! I gdyby nie fakt, że jest trudno dostępny i części do niego również nie ma zbyt wiele, to przez długi czas nie myślałabym o zakupie kolejnego. Jakoś tak się niefortunnie złożyło, że nikt nie chce się podjąć wymiany uszkodzonej szybki… FOCH!

Komfort użytkowania

Nałogowo przeglądam masę portali społecznościowych i różnych stron. Duży ekran jest znakomitym ułatwieniem w codziennym czytaniu artykułów, a nawet w pisaniu wiadomości. TAK! Bo korzystając z mniejszego telefonu, nie jestem w stanie trafić w odpowiednie literki – takie przyzwyczajenie do mojego „maleństwa”. Poza tym to, co niewidoczne na mniejszym ekranie i wymaga przesunięcia strony w dół lub przybliżenia, ja mam od strzału na pierwszej stronie, a jest to wielkim atutem, jak się szuka czegoś „na już”. No i korzystanie z nawigacji na tym telefonie to czysta przyjemność! Przyznaję, że mój telefon posiada już wiele nazw – od patelni, przez cegłę i kafelkę, po okno i drzwi. Gdzie go noszę? Zazwyczaj trzymam go w ręce, bo go ciągle używam, ale kiedy sytuacja wymaga skorzystania z obu rąk, wówczas chowam go w nereczce lub w torebce (o ile ją przy sobie mam).

Skąd wziął się u mnie tak duży smartfon?

Mój duży honor jest następcą Xperii T2 Ultra. Miała ona 6-calowy ekran, jednak z biegiem czasu i z coraz większą liczbą aktualizacji, przestała działać i odmawiała posłuszeństwa. Aktualnie robi mi za odtwarzacz muzyki.
Skąd się wzięła u mnie mania wielkich telefonów? Pewnie z faktu, że lubię się wyróżniać, a poza tym to naprawdę dobry sprzęt (jestem w stanie pokrzyczeć, że lepszy od „jabłek” i „wybuchających flagowców”).

NOTE 8 ma błyskawicznie działający czytnik linii papilarnych, zamontowany w komfortowym miejscu, tj. na pleckach. Duża pojemność baterii sprawiła, że jedno ładowanie wystarcza mi na korzystanie z niego przez trzy dni, co dla mnie jest bardzo ważne. Kolejną rzeczą, jaka mnie urzekła, są podzespoły, które sprawiają, że honor NOTE 8 jest przenośnym, wielozadaniowym i niezwykle szybkim małym komputerem, milion razy lepszym od tabletów (choć nie bez powodu należy do kategorii phabletów).
Do aparatu mogłabym się przyczepić, ale jestem zdania, że chcąc robić dobre zdjęcia, trzeba kupić sobie aparat z wyższej półki, bo ten w telefonie nigdy nie dorówna profesjonalnym sprzętom.

Duży smartfon nie tylko dla mężczyzn – i tego się trzymajmy!

Wracając do tematu – nie, duże telefony nie są tylko dla mężczyzn. Wręcz coraz częściej spotykam się z dziewczynami, których telefony dobijają do magicznych 6 cali (a nawet ponad), w momencie, kiedy faceci noszą w kieszeniach maleństwa. Czy to chodzi o to, że im mniejszy telefon, tym większe… to tamto? Działa to na tej samej zasadzie, co z samochodami…? Mężczyźni często śmieją się, że honor w moich dłoniach wygląda komicznie. To samo dotyczy ich 4-calowych Samsungów i ogromnych łap. Pamiętajcie, że są gusta i guściki, ale duże telefony są wygodniejsze, niż może się wydawać! Domyślam się, że pewnie udałoby mi się znaleźć kilku mężczyzn z dużymi telefonami, ale pewnie narzekaliby, że nie mieszczą się im w kieszeniach nowych dresów.

Kiedy duży smartfon wymaga wymiany na… większy!

Ze względu na zbitą szybkę (o czym już wcześniej wspomniałam) i trudno dostępne części zamienne, z rozpaczą porozsyłałam zapytania do serwisów zajmujących się naprawami, jak również (myśląc o najgorszym scenariuszu) rozpoczęłam poszukiwania następcy mojego honora. Zanim doszło do tej tragedii, śmiałam się, że nie wymienię telefonu szybciej niż w momencie, w którym na świat wyjdzie honor NOTE 9. Przez tydzień przeglądałam strony internetowe i sklepy w poszukiwaniu kolejnego telefonu o ekranie NIE MNIEJSZYM niż 6.6-cala. Ale nie znalazłam nic… Jakże głęboka była (i nadal jest!) moja rozpacz…
Znalazłam telefony o ekranie 6,6 i 6,44, jednak z wyglądu nie podobają mi się ani troszkę. Nieco mniejsze egzemplarze, niestety, nie wchodzą w grę. Śmieszy to mojego faceta, który najwyraźniej twierdzi, że dwa lub trzy centymetry różnicy to jeszcze niewiele. Dziewczyny, wiecie, o jakich centymetrach od razu pomyślałam…?

I co teraz…?!

Po długich poszukiwaniach z pomocą przyszedł mi znajomy, który również jest fanem dużych telefonów i wyznaje tezę: telefony 5-calowe były na czasie pięć lat temu, teraz technologia potrzebuje i wydaje na świat coś więcej, a duży smartphone jest dobrym wyborem nie tylko dla mężczyzn! I w ten oto sposób okazało się, że Huawei ma zamiar wypuścić phablet z ekranem 6,9 cala, co sprawiło, że oczy z zachwytu mi się zaświeciły!

Nie wiem, ile będzie kosztował. Nie wiem, ilu facetów się na niego skusi. Ale ja – kobieta – już nie mogę się doczekać tego nowego „maleństwa” w moich dłoniach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Matt pisze:

Ja przesiadłem się z 5.2 cala, na 4.7 aby ostatecznie wylądować z LG V30, który ma ekran 6 cali. Nie jest to co prawda, 6.6, jak wspomniany Note, ale może warto sprawdzić? Telefon jest topowy, wbudowany dac podbijający jakość muzyki i dobry aparat robią robotę. Też nie wyobrażam sobie przesiadki już na coś mniejszego niz 5.5 cala…

Tsumi pisze:

Witaj moja bratnia duszo!

pikut pisze:

Jak dużo czytasz, piszesz i lubisz się wyróżniać, no i lubisz paletki do ping ponga, to może kiedyś spróbujesz BlackBerry Passport? 😀 O ile nie masz ciśnienia na milion aplikacji, RIP BlackBerry [*]

Tsumi pisze:

Jak tak na niego patrzę, to wydaje mi się, że chyba zostanę przy telefonach pokroju mojego honora, bo ten BB to typowa paletka. Można nią grać nie tylko w ping-ponga… 😀

Marta pisze:

Kobietom jest o tyle wygodniej, że nawet największy phablet są w stanie wrzucić do torebki, a męskie kieszenie mają ograniczoną pojemność. Ja jednak wyczekuję aż 4 calowe telefony wrócą do łask!

Tsumi pisze:

Wydaje mi się, że każdy model telefonu ma swoją grupę docelową, a przez ogromny wybór w sklepach każdy znajdzie coś dla siebie. 🙂

Akai Dover pisze:

Też uwielbiam duże telefony! Co prawda w moim posiadaniu na razie znajduje się starsza wersja LG K10 LTE, czyli telefon o rozmiarze ledwo 5’3, jednak mam zamiar powolutku polować na coś sporo większego. Ile w większym rozmiarze jest plusów! „Większa” klawiatura, ekran idealny do czytania, a poza tym jak świetnie się ogląda filmy na Netfliksie w łóżku. W takim razie jednak wychodzi na to, że i dla kobiet… rozmiar ma znaczenie 😉

Tsumi pisze:

Oj ma! I to nie małe. 😉

Ania pisze:

O tak znam to uczucie. Kiedy ktoś pokazuje mi coś na telefonie pokroju IPhone SE albo Samsung Galaxy 4 czuję się jak niedowidząca, nie potrafię też go utrzymać „normalnie” w ręku. Duże telefony są cudowne <3

Tsumi pisze:

I niech inni mówią co chcą, ale są wygodne! 🙂

GdaAnka pisze:

Ja się nie mogłam przyzwyczaić do mojego 5,5 cala na początku (przesiadka z 4,7 cala), ale teraz nie chciałabym mniejszego. Ciężej mi się go obsługiwało, ale to była kwestia wypracowania strategii. Teraz to moja miłość i nie oddam nikomu. Wygodniej się działa na mailu, czy plikach z drive’a. Mam większą mobilność dzięki temu.

Lone pisze:

No hej, jestem facetem i tak bardzo wkurza mnie tendencja do powiększania z roku na rok ekranów telefonów.
Obecnie korzystam z iPhone’a SE, który jest mikroskopijny – przynajmniej w porównaniu z lewiatanami, które zostały wymienione w tekście. Myślę, że mógłbym pracować na telefonie do 5 cali, choć optimum byłoby pewnie 4,5-4,7. Ale nie, zamiast tego są 5,5-6 calowe kolubryny, a jeśli znajdę coś mniejszego, to albo kosztuje 200 PLN albo 5000 PLN – albo podzespoły są lipne. :/

Tsumi pisze:

Ekrany rosną, bo (wydaje mi się), że grono odbiorców tego wymaga. Tak jak kiedyś nikt nie chciał przesiadać się na dotykowe, tak teraz coraz więcej osób nie chce się przesiadać na telefony mniejsze. Też znam dużo osób, które preferują małe i zgrabne telefony, ale prawda jest taka, że ekrany rosną i jeszcze przez jakiś czas będą rosły. 😉 Na szczęście jest jeszcze dużo telefonów z ekranami 5 cali, a producenci proponują wersje „Lite” – choć, przyznaję, 5,5 cala to już raczej nie takie „Lite”. 😉

Paczi pisze:

Ja rozumiem, ja szanuję 🙂 Co nie zmienia faktu, że Sony z3compact był dla mnie mega wygodny bo był mały. Teraz przesiadłam się na XA2, który jest większy i wciąż mam problem z trafianiem w klawisze… bo nie sięgam 😛 Ale fakt – lepiej się na nim czyta i ogląda 🙂

Tsumi pisze:

Na szczęście na rynku jest duży wybór. 🙂
Ja się mogę pochwalić jednym – dotarło do mnie nieoficjalne info o honorze NOTE 10 <3