Fani serii Star Wars: Battlefront wciąż czekają na zapowiedź kolejnej odsłony, a najnowsze doniesienia przynoszą interesujące informacje na temat potencjalnego dewelopera. Według branżowych plotek nad nową częścią może pracować Bungie, studio znane z takich serii jak Halo i Destiny. Na razie nie ma jednak pewności, czy projekt w ogóle trafił do produkcji.
Bungie zamiast DICE? Disney szuka odpowiedniego studia
Informacje na temat przyszłości marki przekazał Jeff Grubb z Giant Bomb w programie Game Mess Mornings. Według jego doniesień Disney i Lucasfilm rozważają, komu powierzyć przygotowanie kolejnej odsłony Battlefronta. Wśród potencjalnych kandydatów pojawiają się dwa studia: DICE oraz Bungie.
Pierwsze z nich ma już doświadczenie z tą marką. DICE odpowiadało za Star Wars Battlefront z 2015 roku oraz Star Wars Battlefront II, które zadebiutowało w 2017 roku. Powrót zespołu do znanej serii wydaje się więc naturalnym rozwiązaniem. Nie oznacza to jednak, że Disney zdecyduje się ponownie na współpracę z dotychczasowym deweloperem.
Bungie stanowiłoby ciekawą alternatywę. Studio zbudowało swoją pozycję dzięki Halo i Destiny, a ostatnio pracowało również nad Marathonem. Doświadczenie w tworzeniu strzelanek oraz rozwijaniu rozgrywki sieciowej mogłoby przydać się przy kolejnej odsłonie Battlefronta.
Trudna historia współpracy z EA
Według Grubba Disney może mieć zastrzeżenia do wieloletniej współpracy z Electronic Arts. W tym kontekście szczególne znaczenie ma historia Star Wars Battlefront II, które po premierze wywołało ogromne kontrowersje.
Największe emocje wzbudził system mikropłatności oraz karty Star Cards wpływające na rozgrywkę. Krytyka ze strony graczy odbiła się szerokim echem, a sprawa skrzynek z losową zawartością przyciągnęła również uwagę organów regulacyjnych w niektórych krajach.
DICE stopniowo przebudowało jednak problematyczne mechanizmy. Twórcy poprawili system rozwoju postaci, usunęli najbardziej kontrowersyjne rozwiązania i dodali nową zawartość. Dzięki temu Battlefront II z czasem zdobył znacznie lepszą opinię wśród fanów.
Mimo tych zmian przyszłość serii pozostaje niepewna. Ewentualna zmiana dewelopera mogłaby otworzyć nowy rozdział w historii marki, ale na razie nie wiadomo, czy Disney rzeczywiście zdecyduje się na taki krok.
Marathon nie daje Bungie powodów do świętowania
Wybór Bungie wiązałby się również z pewnymi znakami zapytania. Marathon, czyli najnowsza strzelanka studia, nie osiągnął dotąd tak dużego zainteresowania graczy, jakiego można byłoby oczekiwać po produkcji tego zespołu. Twórcy mają więc własne wyzwania związane z dalszym rozwojem gry.
Przejęcie odpowiedzialności za Star Wars: Battlefront 3 wymagałoby odpowiednich zasobów oraz długoterminowego zaangażowania. Nie wiadomo jednak, czy Bungie rzeczywiście otrzyma taką propozycję ani czy byłoby gotowe ją przyjąć.
Star Wars: Battlefront 3 wciąż bez oficjalnej zapowiedzi
Na ten moment doniesienia dotyczą przede wszystkim wstępnych rozmów o wyborze studia. Grubb podkreślił, że kolejna odsłona Battlefronta nie znajduje się jeszcze w aktywnej produkcji. Nie ogłoszono również dewelopera, daty premiery ani platform docelowych.
Zarówno DICE, jak i Bungie pozostają więc jedynie potencjalnymi kandydatami. Powrót do wielkoskalowych bitew w uniwersum Gwiezdnych wojen nadal jest możliwy, ale na konkrety trzeba będzie poczekać. Do czasu oficjalnego komunikatu ze strony Disneya lub Lucasfilm wszystkie informacje o nowej części należy traktować jako niepotwierdzone plotki.
źródło: gamingbolt.com
Last modified: 20 października 2026